Tylko Walia i Francja

Francuzi w ten weekend stracili szansę na wielkiego szlema w Pucharze Sześciu Narodów, ale jako jedyni oprócz Walijczyków zachowali szansę na zwycięstwo w imprezie. Z wyścigu o nie odpadli natomiast Szkoci. Niemal wszystkie międzynarodowe mecze tego weekendu trzymały w napięciu do ostatniej minuty, a to jest w rugby najpiękniejsze.

Czytaj dalej

Wielki dzień Piratów z Penzance

Saracens wrócili do gry o punkty po kilku miesiącach przerwy. W Championship, którą mieli wygrać w cuglach. I polegli na pierwszej przeszkodzie – Cornish Pirates. Poza tym w Ekstralidze wygrywali faworyci, w czołowych ligach europejskich zazwyczaj też (parę większych niespodzianek tylko we Francji), a Portugalczycy postraszyli Gruzinów.

Czytaj dalej

Potrójna korona Walii i teatr jednego aktora w Siedlcach

Walia odniosła trzecie zwycięstwo w Pucharze Sześciu Narodów, ale po raz trzeci obarczone wątpliwością, czy przydarzyłoby się w „normalnych” warunkach – wygrała zasłużenie, ale bardzo wiele się mówi o występie sędziego Pascala Gaüzère. W Siedlcach bohaterem o wiele bardziej pozytywnym był Przemysław Rajewski. Poza tym grał cały świat.

Czytaj dalej

Przewodnik po Ekstralidze

Jutro wraca po zimowym śnie Ekstraliga rugby. Z tej okazji przedstawiam nieoficjalny przewodnik – a w nim sporo statystyk z jesieni, składy drużyn (aktualizowane na podstawie systemu PZR dziś wieczorem), coś do poczytania na rozgrzewkę i nie tylko. W sumie 30 stron. Zapraszam do pobrania z Google Drive: https://bit.ly/3sopzMS. A poniżej do posmakowania wstęp.

Czytaj dalej

Ring-fencing czyli ogradzanie

Ogradzanie to wielowiekowa brytyjska tradycja. Przez stulecia posiadacze ziemscy grodzili pastwiska i wyrzucali chłopów z ziemi, zresztą mimowolnie przyczyniając się do rewolucji przemysłowej. Dziś o ogradzaniu mówi się w Premiership – w tym sezonie nikt z ligi nie spadnie, a jest ochota, aby spadki i awanse zlikwidować na dłużej.

Czytaj dalej

Top League startuje z przytupem

W ten weekend kilka niezłych spotkań w Europie (m.in. Harlequins – Sale Sharks z popisem zawodników pomijanych przez Eddiego Jonesa), fala czerwonych kartek w Premiership, kuriozalna sytuacja Joego Simmondsa, start Super Rugby AU, a na dodatek start japońskiej Top League z udziałem wielu gwiazd (dorobek Beaudena Barretta z pierwszego meczu: 21 punktów).

Czytaj dalej

Rees-Zammit szaleje

Już tylko dwie ekipy mają szansę na wielkiego szlema w Pucharze Sześciu Narodów, ale żadna z nich w ten weekend nie zachwyciła. Francja błyszczała głównie w obronie, a Walia pewnie nie wygrałaby gdyby nie szalejący Rees-Zammit i czerwona kartka dla rywala. Górą też Anglicy, ale zwycięstwo z Włochami to dla nich poniekąd obowiązek, a nie dowód wysokiej formy.

Czytaj dalej

Zimny prysznic Eddiego Jonesa

Jak pięknie zaczął nam się Puchar Sześciu Narodów. Bo cóż może być piękniejszego od sensacji, od pierwszego od niemal 40 lat zwycięstwa Szkotów na Twickenham. Dramatycznie było też w Cardiff, gdzie Walia wykorzystała osłabienie rywali i wreszcie przełamała złą passę. Tylko w Rzymie bez niespodzianek: Francja bez problemu pokonała Włochy.

Czytaj dalej