Rozbudowa fazy pucharowej miała dodać smaczku w Ekstralidze, ale w pierwszy jej weekend prawdziwe emocje były tylko w jednym spotkaniu – za to spore, gdy Orkan grając większość meczu w czternastkę pokonał Ogniwo. Na świecie mamy m.in. australijskie wygrane w SVNS, starcia Europy z RPA w półfinałach URC, wygraną Newcastle Red Bulls, a także zdobycie przez Vientiane Tiger FC mistrzostwa Laosu.
World Rugby Sevens Series
Powrót Wilczuka do Sopotu – nie do przegapienia
W kraju mieliśmy mecz na szczycie Ekstraligi wygrany przez Energę Ogniwo Sopot jednym punktem, w dużej mierze dzięki hat-trickowi Wiktora Wilczuka, który właśnie wrócił z Irlandii. Na świecie sporo rugby ligowego, a u kobiet także międzynarodowego. Zwróciły uwagę zwłaszcza nieoczekiwane zwycięstwa Western Force i Fijian Drua w Super Rugby oraz Connachtu w URC.
Szalony Le Crunch
Coś się kończy, coś się zaczyna: skończył się Puchar Sześciu Narodem (i to z przytupem – zwieńczeniem szalonego w tym roku turnieju był szalony Le Crunch), ale ten brak rekompensuje nam ekstraligowa wiosna (zaczęła się od narabiania zaległości z jesieni). Także siódemkowicze w Nowym Jorku skończyli pierwszą część sezonu SVNS 1 – Blitzboks i Black Ferns triumfowali i w weekendowym turnieju, i w całej serii.
Piękna sobota na Murrayfield i Stadio Olimpico
W Pucharze Sześciu Narodów tym razem aż dwóch faworytów podgryzionych: Szkoci znowu odarli z marzeń o wielkim szlemie Francuzów, a Włosi pierwszy raz w historii pokonali Anglików. Poza tym Niemcy spadają z Men’s Rugby Europe Championship (o mistrzostwo powalczą Gruzja z Portugalią), Brumbies zostali zatrzymani w Super Rugby Pacific, a Black Ferns i Blitzboks wygrywali w Vancouverze w SVNS 1.
Kryzys Celtów i Rumunów
W Paryżu padało, w Rzymie lało, za to w Londynie niebiosa były łaskawsze, ale wszędzie było podobnie – w pierwszej kolejce Pucharu Sześciu Narodów wygrywali gospodarze, a bolesne porażki ponieśli celtyccy goście. W MREC większość spotkań wygrali faworyci, ale sensację sprawili Niemcy pokonując Rumunów. W SVNS triumfy Blitzboks i Black Ferns. A poza tym sporo wieści pozaboiskowych.
Przy okazji zapraszam do lektury tradycyjnego już „Skarbu fana rugby” dotyczącego Pucharu Sześciu Narodów, przygotowanego w zacnym gronie, jak zwykle z inicjatywy Tomka Płosy, który całość ogarniał: https://drive.google.com/file/d/1NgEp_Dz8dgJUdNcnnHtWrrLfi1Wulock/view
Nastrój wyczekiwania
Grały europejskie ligi, ale bez najlepszych zawodników, grały na drugim końcu świata najlepsze siódemki, ale bez realnej stawki na stole, w kraju głównymi tematami były transfery (Martyny Wardaszki i wyjazd PW Steenkampa), Adam Zapędowski zadebiutował w Top 14, ale rugbową Europę wypełniał nastrój wyczekiwania na Puchar Sześciu Narodów (w związku z czym redaktor Płosa gonił nas do roboty niczym nadzorca niewolników ;)).
SVNS 2 nie dla nas
Nie udało się naszym paniom zakwalifikować do przedsionka światowej elity, czyli SVNS 2. Grupowa porażka z Argentyną wepchnęła nas w półfinale na Południową Afrykę, a w tym starciu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Porażka z Czeszkami w meczu o brąz dopełniła czary goryczy. Poza tym toczyła się walka o europejskie puchary i znowu mieliśmy mieszankę prawdziwej walki z meczami, w których do boju stawały rezerwy.
Bordeaux i Bath imponują na start Champions Cup
Nieco rozczarowujący był start tegorocznej edycji europejskich pucharów – sporo ekip potraktowało wyjazdy jako szanse do sprawdzenia młodzieży. Cóż, „zasługa” po części po stronie formatu ustalonego przez organizatorów. Poza tym najlepsi siódemkowicze świata grali w Kapsztadzie, a w Sydney rozlosowano grupy Pucharu Świata 2027.
Przy okazji jeszcze raz (ale już ostatni) przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7.
„Czerwono” we francuskich szlagierach i w Cardiff
Choć okienko testowe zamknęło się przed tygodniem, mieliśmy jeszcze jeden akord międzynarodowej jesieni – Walijczycy zagrali z RPA i pewnie będą chcieli o tym meczu szybko zapomnieć (wynik 0:73 mówi sam za siebie). Poza tym powróciły rozgrywki ligowe, a wraz z nimi Antoine Dupont. Wrócił też cykl SVNS, a przy tej okazji w Dubaju zobaczyliśmy także naszą reprezentację kobiecą.
Przy okazji przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7 – a za udzielone już odpowiedzi bardzo dziękuję.
Sensacja w Dublinie
Mało kto wierzył w wygraną Northampton Saints nad Leinsterem, tymczasem Tommy Freeman, Henry Pollock i ich koledzy sensacyjnie pokonali irlandzką potęgę w półfinale Champions Cup. Rywalem Anglików w finale będzie Bordeaux, które rozprawiło się z innym gigantem, Tuluzą. A w SVNS tytuły mistrzów świata dla Black Ferns i Blitzboks, a przy okazji oficjalnie ogłoszono nowy format cyklu, znowu odchudzający rozgrywki.