Nie udało się naszym paniom zakwalifikować do przedsionka światowej elity, czyli SVNS 2. Grupowa porażka z Argentyną wepchnęła nas w półfinale na Południową Afrykę, a w tym starciu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Porażka z Czeszkami w meczu o brąz dopełniła czary goryczy. Poza tym toczyła się walka o europejskie puchary i znowu mieliśmy mieszankę prawdziwej walki z meczami, w których do boju stawały rezerwy.
World Rugby Sevens Series
Bordeaux i Bath imponują na start Champions Cup
Nieco rozczarowujący był start tegorocznej edycji europejskich pucharów – sporo ekip potraktowało wyjazdy jako szanse do sprawdzenia młodzieży. Cóż, „zasługa” po części po stronie formatu ustalonego przez organizatorów. Poza tym najlepsi siódemkowicze świata grali w Kapsztadzie, a w Sydney rozlosowano grupy Pucharu Świata 2027.
Przy okazji jeszcze raz (ale już ostatni) przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7.
„Czerwono” we francuskich szlagierach i w Cardiff
Choć okienko testowe zamknęło się przed tygodniem, mieliśmy jeszcze jeden akord międzynarodowej jesieni – Walijczycy zagrali z RPA i pewnie będą chcieli o tym meczu szybko zapomnieć (wynik 0:73 mówi sam za siebie). Poza tym powróciły rozgrywki ligowe, a wraz z nimi Antoine Dupont. Wrócił też cykl SVNS, a przy tej okazji w Dubaju zobaczyliśmy także naszą reprezentację kobiecą.
Przy okazji przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7 – a za udzielone już odpowiedzi bardzo dziękuję.
Sensacja w Dublinie
Mało kto wierzył w wygraną Northampton Saints nad Leinsterem, tymczasem Tommy Freeman, Henry Pollock i ich koledzy sensacyjnie pokonali irlandzką potęgę w półfinale Champions Cup. Rywalem Anglików w finale będzie Bordeaux, które rozprawiło się z innym gigantem, Tuluzą. A w SVNS tytuły mistrzów świata dla Black Ferns i Blitzboks, a przy okazji oficjalnie ogłoszono nowy format cyklu, znowu odchudzający rozgrywki.
Panowie pierwsi, panie ostatnie
W Krakowie święto rugby, w którym brakło jednak miłego dla nas zakończenia – nasze panie zajęły w nim ósme miejsce. Z kolei męska reprezentacja wygrała ze Szwedami, triumfując w tegorocznym Rugby Europe Trophy – do pełni szczęścia potrzebny nam podobny wynik za rok. A na świecie najwięcej uwagi przyciągały europejskie puchary – w Champions Cup roli w faworyta umocnił się Leinster, który gromi jednego rywala po drugim.
Kłopoty w Luksemburgu
Nie tak wyobrażaliśmy sobie mecz Polski z Luksemburgiem – wygrany, ale po fatalnej pierwszej połowie. Na świecie Tulon i Leinster zaprezentowały ofensywne pokazy w Champions Cup, Moana Pasifika wygrała drugi mecz z rzędu w Super Rugby, Kenijczycy awansowali do finału turnieju SVNS po siedmiu latach przerwy, a Maddison Levi złamała barierę dwustu przyłożeń w tym cyklu jako najmłodsza zawodniczka w historii.
Wielki dzień Moany w Christchurch
W kraju kolejną wygraną nad najgroźniejszymi rywalami w walce o mistrzostwo kraju odnieśli przed własną publicznością gracze Pogoni Awenty Siedlce i wszystko wskazuje na to, że zagrają finał na swoim boisku. Na świecie najwięcej uwagi przyciągnęła wygrana wyspiarskiej drużyny Moana Pasifika nad Crusaders, i to odniesiona w Christchurch. Grali też nasi najbliżsi rywale w rozgrywkach Rugby Europe Trophy – Szwecja pokonała wysoko Luksemburg.
Dupont wyeliminowany, ale Francja triumfuje
Wydawało się, że kontuzja Duponta popsuje szyki Francuzom, tymczasem zanotowali spektakularne zwycięstwo nad Irlandczykami, odbierając im nadzieję na wielkiego szlema i samemu wychodząc na prowadzenie w Pucharze Sześciu Narodów. Poza tym osłabione Polki kiepsko zaprezentowały się w Kapsztadzie, a w Super Rugby zwycięstwa nad rywalami z Nowej Zelandii odniosły obie ekipy wyspiarskie.
Raz na wozie, raz pod wozem w Kapsztadzie
Pierwszy z trzech turniejów kwalifikacji do cyklu SVNS poszedł nie do końca po myśli naszych zawodniczek – strata Natalii Pamięty, a potem Ilony Zaiszliuk, porażka z Kenią, na koniec przegrana z Tajlandią. Szóste miejsce nie oznacza straty nie do odrobienia, ale utrudnia życie. A poza tym w REC Gruzini zdemolowali Rumunów, a Hiszpanie wygrali z Portugalczykami, a w URC z ośmiu czołowych drużyn ligowej tabeli wygrała tylko jedna.
58 punktów w Gdyni
Możemy cieszyć się z trzeciej wygranej naszej reprezentacji w tym sezonie Rugby Europe Trophy – na dodatek z godną podziwu skutecznością w ataku. Poza tym Finn Russell zaprzepaścił wielką szansę na piąty z rzędu triumf Szkotów w starciach o Calcutta Cup, w męskim SVNS nadal szaleją Hiszpanie, w kobiecym SVNS historyczny wynik osiągnęły Japonki, a w Top 14 trzecie zwycięstwo z rzędu odniósł beniaminek z Vannes.