Dał nam przykład Bonaparte

Niestety nie w zwyciężaniu. Waterloo okazało się dla naszej reprezentacji niemal równie bolesne jak dla Napoleona – wysoka porażka z Belgami co prawda nie skazuje jeszcze nas ostatecznie na Świętą Helenę (czyli spadek do Trophy), ale jednak bardzo mocno do niej zbliża. Stawia nas przed zadaniem pokonania Holandii na wyjeździe, na co trudno liczyć. W innych meczach REC też wygrane faworytów, a Portugalia i Rumunia zaserwowały kibicom świetne widowisko.

Dowiedz się więcej

Portugalia odbudowana. Naszym kosztem

Na zwycięstwo z Portugalią trudno było liczyć (nawet mimo osłabionego składu rywali), ale mimo wszystko liczyliśmy na ciut więcej, niż dostaliśmy. Przegraliśmy 7:54 i to pomimo sporej liczby błędów rywali, nie pokazując właściwie żadnego pomysłu na grę. Sporo frustracji także w Szkocji (która uważa się za okradzioną ze zwycięstwa nad Francuzami). Nieoczekiwanie mocno postawili się Anglikom Walijczycy.

Dowiedz się więcej

Belgia i Irlandia świętują

Trudno było znaleźć dobry nagłówek dla dzisiejszego tekstu – w ten weekend kilka ciekawych rzeczy się zdarzyło. Nasza reprezentacja przegrała z Rumunią (jednak z wynikiem lepszym, niż się można było obawiać), Belgia sensacyjnie pokonała Portugalię, Holendrzy postraszyli Hiszpanów, Irlandczycy z nadspodziewanie dużą przewagą ograli Francję, a w dwóch pozostałych meczach Pucharu Sześciu Narodów w Cardiff i Rzymie mieliśmy zacięte, emocjonujące pojedynki (ten w Walii na dodatek szalony).

Dowiedz się więcej

Irlandki na szczycie

Za nami weekend, w którym wiele gwiazd europejskiego rugby nie zobaczyliśmy na boisku. Były jednak wyjątki – świetnie zaprezentowali się Farrell (który poruszył całą rugbową Anglię kontraktem z paryskim Racingiem 92) i Dupont, a bolesną wpadkę zaliczył Russell. Poza tym Portugalczycy szaleli w Pro D2, co kiepsko wróży naszej reprezentacji, a Irlandki pierwszy raz w historii wygrały turniej w cyklu SVNS.

Dowiedz się więcej

Tuluza, Leinster i Northampton Saints bez potknięcia

Po ostatniej kolejce fazy grupowej tylko trzy drużyny pozostały niepokonane: dwaj spośród głównych faworytów do triumfu, Tuluza i Leinster, a także angielscy Northampton Saints. Obrońcy tytułu z La Rochelle o awans ciężko walczyli, a i w fazie pucharowej start będą mieli niełatwy (wyjazdowy mecz w Kapsztadzie). Poza tym ogłoszono pierwsze składy na Puchar Sześciu Narodów (choć kontuzje z tego weekendu mogą w nich namieszać).

Dowiedz się więcej

Piasek pustyni w trybach naszej siódemki

Wyprawa kobiecej reprezentacji do Dubaju nie poszła po naszej myśli: trzy porażki z pięciu meczach i ostatecznie szóste miejsce oznaczają potknięcie na drodze do SVNS. Nie wszystko stracone, ale klęska w meczu z Chinkami daje do myślenia – aby zrealizować marzenia, trzeba będzie coś zmienić. Poza tym grały europejskie puchary (na koniec weekendu niesamowity występ Bordeaux), a na międzynarodowej arenie zadebiutowała reprezentacja Albanii.

Dowiedz się więcej

Imponujące powroty Saints i Wild Knights

Northampton Saints najbardziej zaimponowali w ten weekend – w starciu na szczycie angielskiej Premiership pokonali Exeter Chiefs odrabiając aż 26 punktów straty. Niewiele mniejszy deficyt odrobili liderzy ligi japońskiej, Saitama Wild Knights. Błysnął też w ubiegłym tygodniu Ulster, który w derbowym pojedynku pokonał Leinster.

Dowiedz się więcej

Rugbowo/sylwestrowo

Weekend sylwestrowy to jeden z najspokojniejszych weekendów w świecie rugby. Nie oznacza to jednak, że brakuje emocji – w ostatnich dniach grały trzy czołowe ligi europejskie, przyciągając na stadiony rzesze widzów (z 75 tys. na Twickenham na czele). Niesamowity przebieg miały zwłaszcza spotkania ligi francuskiej w Clermont i Bajonnie.

Dowiedz się więcej