W kraju mieliśmy mecz na szczycie Ekstraligi wygrany przez Energę Ogniwo Sopot jednym punktem, w dużej mierze dzięki hat-trickowi Wiktora Wilczuka, który właśnie wrócił z Irlandii. Na świecie sporo rugby ligowego, a u kobiet także międzynarodowego. Zwróciły uwagę zwłaszcza nieoczekiwane zwycięstwa Western Force i Fijian Drua w Super Rugby oraz Connachtu w URC.
Powrót do Championship w świetnym stylu
Po dwóch latach nasza reprezentacja wraca do Rugby Europe Championship – i robi to w świetnym stylu, gromiąc Szwedów w Gdyni. Odkryciem meczu jest debiutant, obrońca Johan Janiec. Poza tym Bordeaux pokonało Tuluzę w ćwierćfinale Champions Cup, do półfinału Challenge Cup nie awansowała żadna włoska drużyna, a Legia Warszawa przełamała dominację Energi Biało-Zielonych Ladies Gdańsk w siódemkowych mistrzostwach Polski kobiet.
Przed meczem ze Szwecją
Sobota, 11 kwietnia 2026, godz. 20:00, Narodowy Stadion Rugby w Gdyni oraz Polsat Sport 2 – przed nami mecz ze Szwecją, od zwycięstwa w którym zależeć będzie awans naszej reprezentacji do Rugby Europe Championship. Z tej okazji w „Szponach” tradycyjny przewodnik dla kibiców – dostępny na Google Drive poprzez link: https://bit.ly/4tZxqQX. 16 stron – składy, statystyki, informacje o przeciwnikach, trochę historii.
Tuluza i Bordeaux gromią
W świąteczny weekend mieliśmy kilka imponujących pojedynków w europejskich pucharach – zwróciły uwagę efektowne wygrane Tuluzy i Bordeaux nad angielskimi przeciwnikami (francuskie potęgi zmierzą się w ćwierćfinale), odpadnięcie wszystkich ekip z RPA oraz wygrane w Challenge Cup dwóch ostatnich drużyn URC nad czołowymi zespołami ligi francuskiej. W kraju drugi tydzień z rzędu świetnie pokazały się nowe nabytki z południa w Lechii Gdańsk.
Pogromy w grupie mistrzowskiej
Pierwszy weekend drugiej fazy Ekstraligi przyniósł cztery pogromy – emocje były tylko w starciu najbardziej utytułowanych drużyn ligi, walczących o utrzymanie się w niej. Na świecie zwraca uwagę wygrana Tuluzy w meczu na szczycie Top 14, trzy „wielkie mecze” na wyjątkowych arenach w Anglii oraz zabójczy finisz Brazylijek w SVNS 2, który dał im nieoczekiwany awans do SVNS Championship.
Jednak Juvenia
Zapadły końcowe rozstrzygnięcia w pierwszej fazie Ekstraligi. Do grupy walczącej o medale, na której czele niezmiennie pozostają Ogniwo, Orkan i Pogoń, rzutem na taśmę dołączyła Juvenia, wykorzystując potknięcie Budowlanych Łódź. Na świecie zwracają uwagę zwycięstwa w szlagierowych meczach ligowych Bordeaux, Glasgow Warriors i Bath, a także seria niespodzianek w Japan Rugby League One.
Szalony Le Crunch
Coś się kończy, coś się zaczyna: skończył się Puchar Sześciu Narodem (i to z przytupem – zwieńczeniem szalonego w tym roku turnieju był szalony Le Crunch), ale ten brak rekompensuje nam ekstraligowa wiosna (zaczęła się od narabiania zaległości z jesieni). Także siódemkowicze w Nowym Jorku skończyli pierwszą część sezonu SVNS 1 – Blitzboks i Black Ferns triumfowali i w weekendowym turnieju, i w całej serii.
Piękna sobota na Murrayfield i Stadio Olimpico
W Pucharze Sześciu Narodów tym razem aż dwóch faworytów podgryzionych: Szkoci znowu odarli z marzeń o wielkim szlemie Francuzów, a Włosi pierwszy raz w historii pokonali Anglików. Poza tym Niemcy spadają z Men’s Rugby Europe Championship (o mistrzostwo powalczą Gruzja z Portugalią), Brumbies zostali zatrzymani w Super Rugby Pacific, a Black Ferns i Blitzboks wygrywali w Vancouverze w SVNS 1.
Triumf panów, debiut pań
Wygrana męskiej reprezentacji z Chorwacją była poniekąd obowiązkiem i zadanie zostało wykonane – Polacy mieli z początku trochę problemów, ale po przerwie rywali „rozjechali”. W stosunku do reprezentacji kobiet oczekiwania były inne: liczył się start, pierwszy kontakt z prawdziwym przeciwnikiem i nauka. Odniesiona z Czeszkami porażka nie boli.
Przed meczem z Czechami
Jutro zagramy w Rudzie Śląskiej z Czechami. A właściwie z Czeszkami, bo to historyczne wydarzenie – pierwszy mecz reprezentacji Polski kobiet w rugby piętnastkowym. Z tak wyjątkowej okazji musiał pokazać się „szponowy” przewodnik dla kibiców – dostępny pod linkiem: https://bit.ly/40FSHlG. Niestety, żadna z ekip nie pochwaliła się do przedmeczowego wieczoru konkretnymi składami, podane więc są w nim kadry drużyn. Nie znamy nawet kapitanów, a w naszym przypadku – głównego trenera. Wieść niesie, że składy będą płynne, zmian dużo i wejście do rankingu World Rugby się nie zdarzy, ale to dopiero pierwszy kroczek na drodze tej drużyny.