Nie udało się naszym paniom zakwalifikować do przedsionka światowej elity, czyli SVNS 2. Grupowa porażka z Argentyną wepchnęła nas w półfinale na Południową Afrykę, a w tym starciu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Porażka z Czeszkami w meczu o brąz dopełniła czary goryczy. Poza tym toczyła się walka o europejskie puchary i znowu mieliśmy mieszankę prawdziwej walki z meczami, w których do boju stawały rezerwy.
reprezentacja Polski w rugby 7 kobiet
„Czerwono” we francuskich szlagierach i w Cardiff
Choć okienko testowe zamknęło się przed tygodniem, mieliśmy jeszcze jeden akord międzynarodowej jesieni – Walijczycy zagrali z RPA i pewnie będą chcieli o tym meczu szybko zapomnieć (wynik 0:73 mówi sam za siebie). Poza tym powróciły rozgrywki ligowe, a wraz z nimi Antoine Dupont. Wrócił też cykl SVNS, a przy tej okazji w Dubaju zobaczyliśmy także naszą reprezentację kobiecą.
Przy okazji przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7 – a za udzielone już odpowiedzi bardzo dziękuję.
Wielki weekend polskich siódemek
Trudno wymarzyć sobie piękniejsze zakończenie sezonu: nasze panie zostały ponownie wicemistrzyniami Europy w rugby 7 (komplet wygranych w tym nad Hiszpanią i Wielką Brytanią), a panowie także z kompletem zwycięstw zwyciężyli w grupie Trophy i w przyszłym roku zagrają w elicie. Na świecie kibiców porwał przede wszystkim finał Top 14, rozstrzygnięty dopiero po dogrywce.
Podium w Makarskiej
Znakomitą postawę zaprezentowały zawodniczki kobiecej reprezentacji w rugby 7, które w pierwszym turnieju mistrzostw Europy zajęły trzecie miejsce. Ponadto Posniania została mistrzem Polski panów w rugby 7, Lechia Veterans ma najlepszych weteranów, a środowisko rozgrzała informacja o poszerzeniu Ekstraligi do 10 zespołów. Na świecie na ligowe trony wróciły po przerwach Leinster, Bath i Peñarol.
Panowie pierwsi, panie ostatnie
W Krakowie święto rugby, w którym brakło jednak miłego dla nas zakończenia – nasze panie zajęły w nim ósme miejsce. Z kolei męska reprezentacja wygrała ze Szwedami, triumfując w tegorocznym Rugby Europe Trophy – do pełni szczęścia potrzebny nam podobny wynik za rok. A na świecie najwięcej uwagi przyciągały europejskie puchary – w Champions Cup roli w faworyta umocnił się Leinster, który gromi jednego rywala po drugim.
Dupont wyeliminowany, ale Francja triumfuje
Wydawało się, że kontuzja Duponta popsuje szyki Francuzom, tymczasem zanotowali spektakularne zwycięstwo nad Irlandczykami, odbierając im nadzieję na wielkiego szlema i samemu wychodząc na prowadzenie w Pucharze Sześciu Narodów. Poza tym osłabione Polki kiepsko zaprezentowały się w Kapsztadzie, a w Super Rugby zwycięstwa nad rywalami z Nowej Zelandii odniosły obie ekipy wyspiarskie.
Raz na wozie, raz pod wozem w Kapsztadzie
Pierwszy z trzech turniejów kwalifikacji do cyklu SVNS poszedł nie do końca po myśli naszych zawodniczek – strata Natalii Pamięty, a potem Ilony Zaiszliuk, porażka z Kenią, na koniec przegrana z Tajlandią. Szóste miejsce nie oznacza straty nie do odrobienia, ale utrudnia życie. A poza tym w REC Gruzini zdemolowali Rumunów, a Hiszpanie wygrali z Portugalczykami, a w URC z ośmiu czołowych drużyn ligowej tabeli wygrała tylko jedna.
Hiszpańska siódemka, Vannes i Newcastle Falcons
Hiszpańska siódemka, Vannes i Newcastle Falcons to sprawcy trzech największych zaskoczeń w rugbowym świecie w ten weekend. Hiszpanie pierwszy raz w historii awansowali do finału SVNS i choć ulegli w nim Fidżi, dwie wygrane nad All Blacks po drodze zrobiły duże wrażenie. Vannes i Newcastle Falcons z kolei zwyciężyli w ligowych meczach znacznie wyżej notowanych rywali.
Maraton skończony bez medalu
Po pierwszym miejscu z turnieju w Makarskiej liczyliśmy, że nasza kobieca reprezentacja w rugby 7 skończy morderczy maraton turniejowy medalem mistrzostw Europy. Niestety, słaby występ w Hamburgu zaowocował spadkiem na czwarte miejsce. Poza tym mieliśmy m.in. oszałamiający występ Tuluzy z finale francuskiej Top 14 i sensację w kwalifikacjach do kobiecego Pucharu Świata sprawioną przez Brazylię.
Marzenie odłożone o cztery lata
Niestety, naszym paniom nie dane będzie spełnić największego marzenia. Przynajmniej tym razem, w Paryżu. Pozostanie marzyć o Los Angeles. Nie sprostały Chinkom, które w tym sezonie są na zapleczu elity poza konkurencją. Poza tym Glasgow Warriors drugi raz w historii zostali mistrzami URC, Chiefs wygrali Super Rugby po dwóch dekadach przerwy, a Tuluza znowu pokonała La Rochelle we francuskim play-off.