Wyjątkowo ciekawie było na krajowych boiskach – w Ekstralidze Budowlani Łódź ograli Pogoń Siedlce, a Arka Gdynia pokonała Ogniwo Sopot, a w siódemkowych mistrzostwach kobiet brakło w finale turnieju Biało-Zielonych Ladies Gdańsk. Poza krajem – rozkręcają się na dobre najlepsze ligi europejskie.
Ekstraliga
Piąta kolejka Ekstraligi okazała się jak dotychczas najciekawszą – dwie drużyny typowane do podgryzania czołowej trójki w bezpośrednich starciach z medalistami sprzed roku okazały się lepsze. To chyba zapowiedź emocji do końca sezonu.
Wizjamed Grot Budowlani Łódź – Pogoń Awenta Siedlce 22:21. Cóż za emocje, cóż za niespodzianka w Łodzi. Gospodarze mierzyli się z mistrzami kraju i pokazali, że są gotowi w tym sezonie na psucie szyków czołowej trójce poprzedniego sezonu. Zaczęli od zagrania 50:22, ale zaraz potem pokazali swoją najsłabszą stronę – przegrany aut na połowie Siedlczan był pierwszym z całej serii. Niemniej Budowlani znakomicie grali w obronie, a po kilku przegranych autach zmienili taktykę i zamiast kopać z karnych za boisko, zaczęli kopać na słupy. I dzięki Theunsowi Kotzé, który trafiał z bardzo dużego dystansu (dwukrotnie z własnej połowy) wyszli na prowadzenie 9:0. Pod koniec pierwszej połowy zdobyli też przyłożenie – dzięki przechwytowi w obronie, świetnemu kopowi i sprintowi Lucasa Niedzwieckiego było 14:0. Pogoń kilka razy była bliska punktów, ale zawsze obrona gospodarzy była górą. Po przerwie celownik Kotzé trochę się rozregulował, jego drużyna nadal fatalnie rozgrywała auty, ale dominowała w młynie i wciąż radziła sobie w obronie. Ta w końcu pękła przed Mateuszem Bartoszkiem, ale gdy Budowlani w końcu wygrali aut w ataku, zarobili drugie przyłożenie (znów Niedzwieckiego) i prowadzili 22:7. W końcówce mieli kłopoty – stracone przyłożenie, niepotrzebna żółta kartka za atak na szyję na połowie rywala, chwilę potem kolejna i w efekcie gra w trzynastkę, a Pogoń atakowała. Tuż przed końcem było już tylko 22:21. Siedlczanie popełnili jednak kilka błędów w ataku, a ich ostatnią szansa był daleki karny Paula Waltersa – spudłowany.
PGE Edach Budowlani Lublin – Lechia Gdańsk 14:45. Efektowne zwycięstwo Gdańszczan na wyjeździe, ich pierwsze w tym sezonie. Jednak początkowo na taki obrót rzeczy się nie zanosiło. To gospodarze atakowali, a ich wysiłki przyniosły efekty w postaci punktów zdobywanych przez graczy z południa Afryki. Prowadzili 14:3, ale to były dobre złego początki. Zaraz potem goście zmniejszyli stratę po ładnej szybkiej akcji, a parę minut później, na koniec pierwszej połowy, wyszli na prowadzenie po rajdzie przez niemal całe boisko niezawodnego Erica Ngcobo (minął chyba pięciu atakujących go rywali). Wkrótce po przerwie Gdańszczanie jeszcze podnieśli prowadzenie. Lublinianie próbowali potem wrócić na czoło, przed dłuższy czas atakowali, ale bez efektu. Nadziali się jednak zabójczą kontrę Lechii, w ślad za którą poszły jej dwa kolejne błyskawiczne ataki w ciągu zaledwie kilku minut. Ostatni kwadrans spędzony przez Budowlanych niemal w całości na połowie Lechii nie dał znowu żadnego efektu.
Life Style Catering Arka Gdynia – Energa Ogniwo Sopot 39:26. Trójmiejskie derby z niespodzianką i trzecią z rzędu porażką wicemistrzów kraju. Zaczęło się od wymiany ciosów i kontuzji. Gospodarze dwukrotnie zdobywali przyłożenia (w tym w osłabieniu po żółtej kartce), goście dwukrotnie odpowiadali. Krótko przed przerwą, przy remisie 12:12 Arka zdobyła przyłożenie, które dało jej prowadzenie 19:12 – i tego prowadzenia nie oddała już do końca. Po przerwie znów Ogniwo grało w przewadze i znów nie przyniosło mu to szczęścia – zrobiło się 24:12. Sopocianie zaraz potem zmniejszyli dystans do 5 punktów i długo się starali aby wyjść na czoło. Nic z tego, to Arka ruszyła do ataku i zdobyła kolejne przyłożenie, a gdy Ogniwo próbowało zmniejszyć 10-punktową stratę, zamiast zdobyć punkty, podarowało piłkę w środku boiska Damianowi Turzyńskiemu i ten w praktyce rozstrzygnął mecz. Przyłożenie Ogniwa w ostatniej akcji meczu miało już tylko o tyle znaczenie, że odebrało Gdynianom bonus ofensywny.
Orkan Sochaczew – Sparta Jarocin 109:10. Trzecie wyjazdowe spotkanie Jarocinian i trzecie zakończone stratą ponad stu punktów (z meczu na mecz przybywa traconych przez nich przyłożeń – w tym było ich aż 17). Jarocinianie jako taki opór stawiali przez 25 minut – na dwie pierwsze stracone piątki odpowiedzieli 70-metrowym rajdem Sibongumusy Dube, na kolejną zaś karnym Saby Nikolaszwiliego. Było 19:10, ale wtedy tama puściła i Sochaczewianie zaczęli punktować raz za razem. Na tablicę wyników wpisało się aż piętnastu ich graczy, hat-tricka zaliczył Kacper Wróbel, 22 punkty w podwyższeń zdobył Harrison Astley.
Juvenia Kraków – Budmex Rugby Białystok 33:14. Długo Białostocczanie stawiali opór krakowskiej Juvenii i dwukrotnie nawet wychodzili na siedmiopunktowe prowadzenie. To oni pierwsi zdobyli punkty (przyłożenie w pierwszej połowie Andrei Cebotariego, potem kontuzjowanego), do przerwy remisowali 7:7, a zaraz na początku drugiej połowy po zagraniu 50:22 znowu mieli siedem oczek przewagi. Spory w tym udział miała sama Juvenia, która w pierwszej połowie czterokrotnie przegrywała swoje auty w ataku, raz też goście utrzymali atakujących gospodarzy z piłką nad polem punktowym. W drugiej połowie podobna sytuacja miała miejsce na początku, ale z czasem Krakowianie zaczęli wreszcie punktować, w czym zapewne pomogła im ławka rezerwowych, znacznie bogatsza od zaledwie dwuosobowej białostockiej. W drugiej połowie Juvenia zaliczyła cztery przyłożenia, a czwartym, w ostatniej akcji meczu, zapewniła sobie ofensywny punkt bonusowy.
Budowlani od czterech kolejek pozostają na czele tabeli, tuż za ich plecami druga niepokonana drużyna, Orkan. Na trzecie miejsce wskoczyła Juvenia, ale ona przed sobą ma jeszcze sporo trudnych meczów. Mistrzowie dopiero na czwartym miejscu, wicemistrzowie na szóstym, obie drużyny ze sporą stratą punktową do lidera. Jest ciekawie.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. | Wizjamed Grot Budowlani Łódź | 5 | 24 |
| 2. | Orkan Sochaczew | 5 | 23 |
| 3. ↑ | Juvenia Kraków | 5 | 18 |
| 4. ↓ | Pogoń Awenta Siedlce | 5 | 15 |
| 5. ↑ | Life Style Catering Arka Gdynia | 4 | 14 |
| 6. ↓ | Energa Ogniwo Sopot | 5 | 10 |
| 7. ↑↑ | Lechia Gdańsk | 5 | 5 |
| 8. ↓ | PGE Edach Budowlani Lublin | 4 | 4 |
| 9. ↓ | Sparta Jarocin | 5 | 2 |
| 10. | Budmex Rugby Białystok | 5 | 0 |
W I lidze rozegrano czwartą kolejkę spotkań (niekompletną – mecz Arki Rumia z Legią Warszawa przełożono na listopad). Beniaminek z Olsztyna drugi raz wygrał na swoim terenie – 56:12 z Rugby Wrocław (24 punkty Litwina Eimantasa Bagarauskasa), Posnania wygrała z RK Warszawa 22:17, a AZS AWF Warszawa rozgromił Hegemona Mysłowice 81:14 (pięć przyłożeń Antoniego Lignara, trzy Eryka Chaina). Na czele tabeli akademicy (mimo jednego spotkania zaległego), za nimi Posnania i RK Warszawa.
Top 14
We Francji za nami już piąta kolejka Top 14 (Pro D2 natomiast miało weekend odpoczynku).
Union Bordeaux-Bègles – Lyon OU 51:28. Najciekawiej zapowiadający się pojedynek kolejki był okazją do kolejnego odrodzenia Bordeaux przed własną publicznością po wyjazdowej porażce i oznaczał drugą z rzędu przegraną wicelidera z Lyonu (po serii trzech zwycięstw na starcie sezonu). Już po pięciu minutach gospodarze mieli na koncie dwa przyłożenia, a po pierwszej połowie prowadzili aż 36:7. Szaleli w ataku Maxime Lucu, Louis Bielle-Biarrey czy Salesi Rayasi (a swoje dokładali w młynie Tom Willis czy Cameron Woki). Jedyną pozytywną chwilą Lyonu była zakończona przyłożeniem akcja Jiuty Wainiqolo, który oszukał trzech obrońców. Po przerwie Bordeaux szalało dalej, ale tym razem pozwoliło rywalom odpowiadać – choć w praktyce niewiele to zmieniło. Bordowi w tym sezonie popadają z jednej skrajności w drugą, tym razem odnieśli imponujące zwycięstwo. Znów w ich wyjściowym składzie pojawił się Adam Zapędowski, zmieniony jednak kilka minut przed przerwą.
Poza tym:
- Aviron Bayonnais – Stade Français 35:32. Zwycięstwo Basków po zaciętej walce – po 20 minutach prowadzili 14:3, a na 10 minut przed końcem przegrywali 20:25. Goście żałują trzech pudeł Louisa Carbonela z podwyższeń.
- Racing 92 – USA Perpignan 55:25. Pierwsza „domowa” wygrana Racingu 92 (znów grają w Créteil), ale mecz zapamięta też Benjamín Urdapilleta z ekipy gości, który wyszedł na pierwsze miejsce listy najlepiej punktujących w historii Top 14 (ma na koncie 2619 punktów – poprzednim liderem był Romain Teulet).
- Stade Rochelais – ASM Clermont 38:13. Wyrównana pierwsza połowa, wygrana przez gości jednym punktem, ale po przerwie popis gospodarzy, którzy zgarnęli bonus ofensywny. Znakomity występ Dawita Niniaszwiliego.
- RC Vannes – Stade Paloise 40:43. Wydawało się, że faworyzowani goście łatwo wygrają z beniaminkiem, tym bardziej, że do przerwy prowadzili 40:14. Tymczasem po przerwie to Bretończycy zdobywali przyłożenia, gonili wynik i gdyby nie karny Axela Desperesa (23 punkty w tym meczu – 2 przyłożenia i 6 kopów), sprawiliby sporą niespodziankę.
- Castres Olympique – Stade Toulousain 7:8. Niecodzienny wynik w Castres. Gospodarze nie wykorzystali swojej szansy grając z młodzieżą Tuluzy (średnia wieku zespołu gości wynosiła 24 lata).
- Montpellier Hérault – RC Toulonnais 28:0. W ulewnym deszczu Tulon prawdziwie upokorzony. Nawet z przewagą liczebną po pomarańczowej kartce gospodarzy przez ostatnie 10 minut nie był w stanie wyjść ze swojej połowy i stracili przyłożenie, które dało MHR bonus ofensywny.
W tabeli na czele nadal Tuluza, za nią Pau, w górę podskoczyło też Bordeaux – kosztem Lyonu, który mocno osunął się w czołówce. Na dole tabeli wciąż Vannes i dystans do reszty stawki beniaminka rośnie.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. | Stade Toulousain | 5 | 19 |
| 2. ↑ | Section Paloise | 5 | 18 |
| 3. ↑ | Aviron Bayonnais | 5 | 17 |
| 4. ↑ | Union Bordeaux-Bègles | 5 | 15 |
| 5. ↑↑↑ | Montpellier Hérault | 5 | 14 |
| 6. ↓↓↓↓ | Lyon OU | 5 | 14 |
| 7. ↑↑↑↑ | Stade Rochelais | 5 | 13 |
| 8. ↓↓ | ASM Clermont | 5 | 10 |
| 9. ↓ | Stade Français | 5 | 10 |
| 10. ↑↑↑ | Racing 92 | 5 | 10 |
| 11. ↓↓ | USA Perpignan | 5 | 9 |
| 12. ↓↓ | Castres Olympique | 5 | 9 |
| 13. ↓ | RC Toulonnais | 5 | 8 |
| 14. | RC Vannes | 5 | 1 |
United Rugby Championship
W drugiej kolejce URC:
Glasgow Warriors – Ulster 33:33. Sporo emocji w Glasgow. Gospodarze po zwycięstwie przed tygodniem nad Munsterem mieli ochotę na drugi irlandzki skalp, z kolei Belfastczycy chcieli odbić sobie porażkę z Edynburgiem na drugim szkockim przeciwniku. I w sumie właśnie goście chyba bardziej mogą żałować tego spotkania. Długo byli o krok przed rywalami i w 50. minucie prowadzili 26:14. Dwie żółte kartki spowodowały, że na blisko 10 minut zostali w trzynastkę i gospodarze wykorzystali to, aby wyjść na prowadzenie, a potem na dodatek poszli za ciosem. W końcówce jednak sytuacja się odwróciła – na 10 minut przed końcem to Warriors pozostali na boisku w trzynastkę, ale Ulster tylko raz zapunktował, a miał szansę na przechylenie szali na swoją korzyść. Z drugiej strony – grający w podwójnym osłabieniu gospodarze też mogli wygrać, ale zaliczyli słupek z karnego. Trener Ulsteru podsumował spotkanie twierdząc, że było „zbyt widowiskowe z trenerskiego punktu widzenia”.
Poza tym:
- Benetton Treviso – Connacht 19:22. Bardzo cenna wyjazdowa wygrana Irlandczyków, wśród których błysnął debiutujący w ich składzie nabytek z Leinsteru – zdobywca dwóch przyłożeń Ciarán Frawley.
- Cardiff – Zebre Parma 40:27. 40:8 po godzinie gry załatwiło sprawę – Włosi mogą się cieszyć jedynie z bonusa ofensywnego uzyskanego dzięki dobrej końcówce; Walijczycy mają niezły początek sezonu – drugie zwycięstwo.
- Edinburgh – Stormers 17:13. Do przerwy skromny wynik, tylko 3:0; po przerwie dwukrotnie Kapsztadczycy wychodzili na prowadzenie i dwukrotnie je tracili; powrót Siyi Kolisiego do Stormers nie udał się, w czym sporą rolę odegrały fatalne wrzuty z autów – aż 10 przegranych, w tym w ostatniej akcji meczu na 5 m rywali (posypały się kompletnie po przedwczesnym zejściu z boiska młynarza Andre-Hugo Ventera).
- Lions – Ospreys 35:19. Walijczycy nieoczekiwanie schodząc na przerwę wyszli na dwupunktowe prowadzenie, ale po przerwie gospodarze zaczęli punktować raz za razem.
- Dragons – Scarlets 38:26. Drugie walijskie derby w tym sezonie obfitowały w punkty – aż 10 przyłożeń, z czego 6 poszło na konto gospodarzy.
- Sharks – Leinster 26:20. Drugi mecz Dublińczyków w RPA (gdzie pojechali w mocno rezerwowym składzie) i drugi nieznacznie przegrany. Na kwadrans przed końcem goście wyszli na jednopunktowe prowadzenie, ale dwa przyłożenia ekipy z Durbanu przesądziły sprawę. W doliczonym czasie gry Leinster wywalczył bonus defensywny.
- Munster – Bulls 26:22. Trudny tydzień Munsteru skończony zwycięstwem na boisku, w którym dużą rolę odegrał Charlie O’Shea – 20-latek, który pierwszy raz wystąpił w wyjściowej piętnastce drużyny (16 punktów, w tym 2 przyłożenia).
W tabeli jak to na początku sezonu sporo rotacji. Na pierwszym miejscu Sharks, dalej Cardiff, a po dwa zwycięstwa mają jeszcze Lions i Edynburg. Bez wygranej wciąż 5 drużyn, w tym Leinster.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. ↑ | Sharks | 2 | 10 |
| 2. ↑↑↑↑ | Cardiff | 2 | 9 |
| 3. ↑↑↑↑ | Lions | 2 | 9 |
| 4. ↑ | Edinburgh | 2 | 9 |
| 5. ↓ | Glasgow Warriors | 2 | 8 |
| 6. ↑↑ | Dragons | 2 | 7 |
| 7. ↓↓↓↓↓↓ | Bulls | 2 | 6 |
| 8. ↓↓↓↓↓ | Stormers | 2 | 6 |
| 9. ↑↑↑ | Munster | 2 | 6 |
| 10. ↑↑↑↑↑ | Connacht | 2 | 5 |
| 11. | Ulster | 2 | 5 |
| 12. ↓↓↓↓ | Benetton Treviso | 2 | 3 |
| 13. ↓↓↓ | Leinster | 2 | 3 |
| 14. ↓ | Scarlets | 2 | 2 |
| 15. ↓ | Ospreys | 2 | 1 |
| 16. | Zebre Parma | 2 | 1 |
Prem
W Anglii druga kolejka Prem.
Bristol Bears – Northampton Saints 41:26. Pół roku temu Saints wbili Bears prawie 100 punktów w meczu. Teraz nadeszła pora rewanżu i Bristolczycy pokonali mistrzów Anglii. W pierwszej połowie i na początku drugiej prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie (dwa razy Saints wychodzili na czoło po piątkach świetnego George’a Hendy’ego). Ostatecznie jednak Bears przeważyli, a gwiazdą w ich szeregach był Louis Rees-Zammit – zdobywca dwóch przyłożeń i ofiara faulu na koniec meczu, który dał jego ekipie karną siódemkę.
Poza tym:
- Bath – Exeter Chiefs 40:34. Do przerwy 26:10, potem świetny okres Chiefs z dwiema piątkami znakomitego Immanuela Feyi-Waboso, ale ostatecznie Bath przeważyło, a karny gości pod koniec dał im tylko drugi punkt bonusowy; udany rewanż Bath za porażkę w półfinale w poprzednim sezonie – wtedy Chiefs udało się wygrać mimo 16-punktowej straty do przerwy, teraz tego nie powtórzyli.
- Gloucester – Harlequins 48:0. Fatalnie zaczyna się ten sezon dla Quins (wciąż bez kilku kluczowych graczy), znakomicie dla Gloucesteru.
- Newcastle Red Bulls – Leicester Tigers 19:24. Przebłysk nadziei na lepszy sezon dla Red Bulls? Po bolesnej porażce z Saints przed tygodniem tym razem postawili się innej wielkiej firmie. Swój kamyczek do zwycięstwa Tigers dorzucił były gracz Newcastle, Adam Radwan.
- Saracens – Sale Sharks 17:21. Sharks jako pierwsi zdobyli punkty, a potem przetrwali blisko pół godziny gry w osłabieniu tracąc tylko jedno przyłożenie. W drugiej połowie dwukrotnie jeszcze punktowali, dwukrotnie Saracens odpowiadali, ale brakło gospodarzom skuteczności Fergusa Burke’a z podstawki. Sale odegrało się po dwóch wysokich porażkach z poprzedniego sezonu (ale u Saracens brakło Noah Caluoriego, który zdobył w tamtych meczach 10 przyłożeń).
Na czele tabeli trzy niepokonane drużyny: nieoczekiwany lider z Gloucesteru, Bristol Bears i Bath. Na dnie trzy drużyny z kompletem porażek: Exeter Chiefs, Newcastle Red Bulls i Harlequins.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. ↑ | Gloucester | 2 | 10 |
| 2. ↑↑ | Bristol Bears | 2 | 10 |
| 3. | Bath | 2 | 10 |
| 4. ↓↓↓ | Northampton Saints | 2 | 6 |
| 5. ↑ | Leicester Tigers | 2 | 6 |
| 6. ↓ | Saracens | 2 | 6 |
| 7. ↑↑ | Sale Sharks | 2 | 4 |
| 8. ↓ | Exeter Chiefs | 2 | 3 |
| 9. ↓ | Newcastle Red Bulls | 2 | 2 |
| 10. | Harlequins | 2 | 0 |
Po trzeciej kolejce Champ komplet zwycięstw na koncie mają Worcester Warriors i Ampthill. Warriors na wyjeździe pokonali Richmond 45:26, a Ampthill także poza domem wygrało 33:24 z Hartpury University. Nieoczekiwaną wpadkę zaliczył mistrz ligi z ostatnich lat, Ealing Trailfinders, który w Penzance grał z ekipą Cornish Pirates. Pirates na swoim podwórku byli górą 35:33 po zaciętym pojedynku, który wygrali dzięki siedmiopunktowej akcji na koniec meczu. Warto też zwrócić uwagę na drugie zwycięstwo w sezonie beniaminka z Rotherham (Titans wygrali z Bedford Blues 40:38 – mogli stracić wygraną na sam koniec, ale po przyłożeniu Blues udało im się zablokować kop z nie najtrudniejszego podwyższenia) oraz pierwsze drugiego beniaminka, Blackheath (33:26 z Doncaster Knights).
Z kraju
Ciekawie było w trzecim turnieju mistrzostw Polski kobiet w rugby 7, który odbył się w sobotę w Rudzie Śląskiej. Wróciły nasze reprezentantki walczące w Ultimate 7s i Ilona Zaiszliuk wraz z Martyną Wardaszką poprowadziły do wygranej w turnieju Legię Warszawa. Co prawda na start stołeczna ekipa uległa Arce Gdynia 7:31, ale potem już wygrywała wszystko. W półfinale trafiła na Energę Biało-Zielone Ladies Gdańsk i zwyciężyła 14:7 (oba przyłożenia Zaiszliuk, w tym decydujące już po 14. minucie), a w finale zrewanżowała się Arce i pokonała ją aż 43:7 (hat-trick Wardaszki). Biało-Zielone, które ostatni raz finał zawodów mistrzowskich ominął w październiku 2011, zajęły trzecie miejsce po wygranej w meczu o brąz z Black Roses Posnanią. Z Ekstraligi spada AZS AWF Warszawa, miejsce akademiczek zajmie z powrotem Mazovia Mińsk Mazowiecki. W klasyfikacji generalnej Legia odrobiła stratę do Biało-Zielonych i zrównała się z nimi punktami. Trzecia oczywiście Arka.
Rozegrano mecze centralnej ligi juniorów: Pogoń Siedlce wygrała z AZS AWF Warszawa 27:21 a Budowlani Lublin ulegli Orkanowi Sochaczew 24:40 (25 punktów dla zwycięzców Krystiana Miazka).
Kiepściutko wygląda w tym sezonie centralna liga kadetów – tylko siedem drużyny zdołało zebrać piętnastki gotowe do gry (dwie mniej niż poprzednio). Zwraca uwagę zwłaszcza brak Orkana Sochaczew, który w tej kategorii wiekowej stawał na podium mistrzostw Polski nieprzerwanie przez ostatnie 11 sezonów. W pierwszej kolejce, przed tygodniem, Budowlani Lublin ulegli Pogoni Siedlce 21:44, Budowlani Łódź wygrali z Arką Gdynia 36:12, a Ogniwo Sopot pokonało Gryfa Rotmanka 67:0.
Orkan znalazł się za to w II lidze juniorów, gdzie gra się mniejszymi składami. W turnieju w Warszawie zaliczył komplet zwycięstw i pierwsze miejsce, w pokonanym polu pozostawiając Skrę Warszawa, Miedziowych Lubin i Rugby Rzeszów.
Ze świata
Kolejne mecze rozegrano w ramach Rugby Europe International Championships na poziomie Conference. W drugim spotkaniu grupy C Turcja zremisowała z Bugłarią 31:31 (choć tuż przed przerwą prowadziła nawet 21:0). Drugie planowane spotkanie, Mołdawii z Ukrainą, przełożono na wiosnę. W grupie B rozegrano natomiast dwa pierwsze spotkania – Chorwacja pokonała Serbię 27:5, a Słowenia uległa Austrii 19:36.
Przed tygodniem odbył się mecz kobiet Irlandii z Japonią w ramach serii WXV, w ten weekend starcie w tym samym składzie powtórzono. Ponownie wygrały Irlandki, tym razem wyraźniej, 43:19, a gospodarze cieszą się z kilku udanych debiutów w składzie. Pierwsze punkty poszło na konto Japonek, ale potem Irlandki wypracowały wysoką przewagę. W innym międzynarodowym meczu, tym razem w ramach WXV, zawodniczki z RPA pokonały w Sewilli Hiszpanię 20:0.
W japońskiej Nagoyi odbyły się turnieje rugby 7 w ramach Igrzysk Azjatyckich. Wśród panów po złote medale sięgnęli zawodnicy z Hongkongu, którzy jedyne punkty stracili w półfinale (35:14 z Koreą Południową), a w finale pokonali Chiny 26:0. Zdobyli w ten sposób trzeci złoty medal tej imprezy z rzędu. Brąz dla gospodarzy turnieju, którzy w meczu o brąz wygrali z Koreańczykami 17:5 (wcześniej ulegli w półfinale Chińczykom po zaciętym meczu 7:10).
Wśród pań losy złotego medalu rozstrzygały między sobą oczywiście Chinki i Japonki – górą były te ostatnie, które w finale wygrały 10:5. Drużyny te od 2014 regularnie wymieniają się na dwóch najwyższych stopniach podium. Po brąz sięgnęły zawodniczki z Hongkongu, które pokonały w meczu o trzecie miejsce Tajlandię 7:5.
Tydzień po afrykańskich kwalifikacjach panów do SVNS 3 odbył się na Mauritiusie kolejny afrykański turniej w rugby 7. 8 ekip męskich i 4 żeńskie rywalizowały przez dwa dni w Port Louis. Ostatecznie wśród panów zwyciężyła Kenia, która pokonała w finale 15:12 po karnym z końca meczu Madagaskar (rewanżując się za grupową porażkę 0:26). Brąz dla Południowej Afryki, która pokonała Burkina Faso 24:14. Nie było w stawce zwycięzców z Kampali, Zimbabwe. Co ciekawe, zaproszenie dostały tu dwie najlepsze ekipy z rankingu (Kenia i RPA) oraz te z miejsc od 9 do 14 – tym cenniejszy jest wynik Malgaszy. W turnieju kobiecym zwyciężyły Tuks z Południowej Afryki, które w finale pokonały gospodynie turnieju 22:10.
W Chile zaczął się turniej World Rugby U20 Challenger, czyli światowej drugiej ligi w kategorii dwudziestolatków. W pierwszej kolejce Chile rozbiło Hongkong 83:19, Kanada rozgromiła Namibię 95:6, Rumunia z trudem pokonała Brazylię 27:26, a Belgia nieoczekiwanie ograła Portugalię 22:15.
Najciekawszym starciem ostatniej kolejki fazy zasadniczej NPC był bezpośredni pojedynek dwóch zespołów walczących o awans do ćwierćfinału – Waikato i Tasman. Zwycięsko wyszli z niego goście, którzy wygrali 50:33, a gwiazdą spotkania był ich niesamowity tongijski skrzydłowy Kyren Taumoefolau – dzięki czterem przyłożeniom zdobytym w tym meczu pobił rekord NPC w liczbie piątek w sezonie zasadniczym (zdobył ich 18, podczas gdy dotychczasowy najlepszy wynik to było 15). Ostatecznie obie drużyny awansowały do ćwierćfinałów – Waikato zdołało utrzymać się w ósemce dzięki porażce Manawatū z Canterbury 12:22. Awans zapewniło sobie też Taranaki, które z Beaudenem Barrettem w składzie rozgromiło Wellington 68:26 (stołeczna ekipa kończy sezon z kompletem porażek). Poza tym Otago pokonało 45:42 Auckland (dzięki karnemu Cama Millara już po 80. minucie; to koniec sezonu dla Auckland), Southland uległo Northlandowi 14:28 (goście zapewnili sobie domowy mecz w play-off pierwszy raz z historii), Counties Manukau wygrali 12:7 z Hawke’s Bay (gospodarze obronili Ranfurly Shield, ale ich sezon się kończy, natomiast goście już przed meczem byli pewni awansu do play-off), a niemające już szans na awans Bay of Plenty pokonało 38:21 North Harbour.
Skład par ćwierćfinałowych: Canterbury – Waikato, Northland – Tasman, Otago – Hawke’s Bay i North Harbour – Taranaki.
Pierwszy raz od kilkunastu lat po medal Baltic Top League nie sięgnie Baltrex Szawle – w ostatni weekend fazy zasadniczej pokonał w derbowym pojedynku Vairas 23:10, ale to rywale zajęli czwarte miejsce w stawce, a Baltrex piąte i nie awansował do fazy pucharowej. Dwie pierwsze lokaty zajęły ekipy spoza Litwy – łotewska Livonia i szwedzcy debiutanci, Stockholm Exiles. Skład półfinałów: Livonia Garkalne – Vairas Szawle i Stockholm Exiles – Geležinis Vilkas z Wilna.
W finale argentyńskiego Torneo del Interior (rywalizacji drużyn spoza stolicy) ekipa Tala z Córdoby pokonała Jockey Club de Rosario 34:20 (choć do przerwy przegrywała 8:10). Dla Tali to drugi taki triumf w historii, poprzedni miał miejsce przed 22 laty.
Z kolei w Chile zakończono rozgrywki o mistrzostwo stołecznego regionu (Top 10 ARUSA). W finale COBS (Craighouse Old Boys) pokonali Old Boys (Old Grangonian Club) 28:18, sięgając po tytuł 9. raz w historii (poprzednio – w 2023). Decydujące spotkanie oglądało 5 tysięcy widzów.
W Australii odbył się finał Super Rugby AUS czyli wypełniacza między sezonami, w którym ogrywane są rezerwy ekip z Super Rugby Pacific. Po tytuł mistrzowski sięgnęła ekipa z zachodu – Western Force w finale pokonali Waratahs 53:26, a największy wkład w zwycięstwo miał wracający po kontuzji skrzydłowy Dylan Pietsch, zdobywca hat-tricka przyłożeń
Japonia, gospodarz Pucharu Świata z 2019, potwierdziła oficjalnie swoją kandydaturę do ponownej organizacji tej imprezy w 2035. W grze są kraje Ameryki Południowej, Hiszpania, a dołączyć mają jeszcze Włochy.
Federacje Gruzji, Hiszpanii, Portugalii i Rumunii zawiązały Four Nations Alliance. Ma działać we wspólnym interesie uczestników i przedstawiać propozycje zmierzające do poprawy stanu rugby w regionie – nie tylko pod względem sportowym, ale także i finansowym. W planach m.in. rozważenie nowych formatów rywalizacji między krajami. Ja zastanawiam się, czy dalekosiężnym celem ma być wspólne bicie w bramy Pucharu Sześciu Narodów, czy może (wobec beznadziejności planu A) instytucjonalizacja kolejnego poziomu w europejskim rugby.
We Francji odbyła się „Noc Rugby” czyli rozdano nagrody dla najlepszych zawodników i zawodniczek poprzedniego sezonu. W Top 14 najlepszym graczem został drugi raz z rzędu Anglik Jack Willis z Tuluzy, a objawieniem Fabien Brau-Boirie z Pau. W Pro D2 najlepszy został Fidżyjczyk Setareki Bituniyata, a w Supersevens – argentyński gwiazdor siódemek, Marcos Moneta. Najlepszym graczem reprezentacji Francji został Louis Bielle-Biarrey. Najważniejsze nagrody wśród kobiet otrzymały Mathilde Lazarko (w lidze) i Léa Champon (w reprezentacji).
Były młynarz reprezentacji Australii, zaledwie 37-letni Nathan Charles, który uprawiał sport mimo mukowiscydozy, jest kolejnym zawodowym rugbystą, u którego zdiagnozowano chorobę neuredegeneracyjną mózgu (MND). Tymczasem skarga kilkuset byłych graczy ze schorzeniami mózgu przeciwko WR, RFU i WRU znalazła się w kolejnym kryzysie – skarżący muszą do końca miesiąca zapłacić 2,8 mln funtów wynagrodzeń prawników.
Z wieści transferowych:
- Ardie Savea po sezonie spędzonym w Japonii (i tytule mistrza tego kraju) wraca do Super Rugby Pacific – podpisał kontrakt z Blues.
Zapowiedzi
W nadchodzącym tygodniu w kraju:
- szósta kolejka Ekstraligi (Sparta Jarocin – Lechia Gdańsk, Rugby Białystok – Budowlani Lublin, Pogoń Siedlce – Juvenia Kraków, Ogniwo Sopot – Budowlani Łódź, Orkan Sochaczew – Arka Gdynia);
- piąta kolejka I ligi;
- trzecia kolejka II ligi.
A na świecie:
- mecz Nowej Zelandii z Australią (pierwsze z dwóch spotkań w ramach rywalizacji o Bledisloe Cup);
- mecz pań Australii ze Szkocją;
- trzy mecze Rugby Europe International Championships na poziomie Conference;
- turniej z udziałem reprezentacji Lesotho, Eswatini i Botswany;
- kwalifikacje do SVNS 3 w Ameryce Południowej;
- szósta kolejka Top 14 (m.in. mecz Stade Français z Montpellier);
- trzecia kolejka United Rugby Championship (trzy ciekawe pojedynki derbowe: Ulsteru z Munsterem, Stormers z Sharks i Bulls z Lions);
- trzecia kolejka Prem (szlagier Northampton Saints z Bath);
- pierwsza kolejka Rugby Europe Super Cup;
- druga kolejka fazy grupowej World Rugby U20 Challenger w Chile (w środę, ostatnia zostanie rozegrana w kolejny poniedziałek);
- kolejne rundy Pro D2 i Champ;
- półfinały NPC i Baltic Top League.