To nie tak, że to był weekend bez rugby. Ale po odwołaniu europejskich pucharów, półfinałów Currie Cup i pierwszej kolejki japońskiej Top League było tego rugby niewiele. Tu i ówdzie jednak w rugby się grało. Największą niespodziankę weekendu sprawili Ealing Trailfinders pokonując Saracens. A z okazji małej ilości rugby w ramach cyklu „O innych ligach” zaglądam do Czech.
Champions Cup
Czarne chmury nad europejskimi pucharami
Sportowe wydarzenia weekendu (m.in. 96 punktów w niesamowitym meczu Bath z Wasps czy mecze na szczycie Premiership i Pro14) zostały nieco zepchnięte w cień koronawirusowych czarnych chmur, które zawisły nad europejskimi pucharami i prawdopodobnie spowodują odwołanie dwóch najbliższych kolejek tych rozgrywek, a mogą też wpłynąć na Puchar Sześciu Narodów.
Koronawirus uderza w europejskie puchary
Tydzień temu w Champions Cup francuskie drużyny zanotowały na boiskach imponujący bilans 7:1. Tym razem było 5:3, jednak na boisku tylko 2:2: pozostałe wyniki to efekt walkowerów koronawirusowych. Problem COVID-19 wrócił do rozgrywek rugbowych na całego – w drugi weekend pucharów odwołano aż 6 z 19 zaplanowanych spotkań. Z tego powodu kłopot z obroną tytułu mają Exeter Chiefs.
Ruszyły europejskie puchary
Kilka świetnych widowisk zobaczyliśmy w pierwszy weekend europejskich pucharów. Ulster z Tuluzą i Clermont z Bristol Bears dały kibicom to, czego oczekują od starć europejskich potęg. Nie zawiedli też obrońcy tytułu, Exeter Chiefs, którzy upokorzyli Glasgow Warriors. Poza tym dziś m.in. o nagrodach World Rugby, pozwach związanych z uszkodzeniami mózgu czy emeryturach Owensa i Goromaru.
Simmondsowie rządzą w Europie
Tym razem Anglia górą: drużyny z tego kraju wygrały nad ekipami z Francji w finałach obu europejskich pucharów. Po najcenniejsze trofeum sięgnęli Exeter Chiefs, a ich gwiazdami byli bracia Simmondsowie: najlepszy w finale Joe i najlepszy w sezonie Sam. Poza tym Nowa Zelandia pokonała Australię, a w kraju najwięcej uwagi przyciągnęła decyzja o odebraniu Skrze zwycięstwa w meczu z Pogonią.
Anglia – Francja 2:2
Anglia – Francja 2:2. To nie wynik meczu piłkarskiego, ale najkrótsze podsumowanie rugbowych starć w półfinałach europejskich pucharów. W finałach znowu będziemy mieć pojedynki drużyn z tych dwóch krajów. W Polsce wiele się działo, ale największa niespodzianka to pierwsza od ponad trzech lat porażka Black Roses w kobiecych siódemkach z kimś innym niż Biało-Zielone. Czyżby w tym roku wreszcie miała się toczyć realna walka o srebro wśród kobiet? No i koronawirus zaatakował Ekstraligę: jeden z graczy Juvenii poddany został kwarantannie i odwołano mecz w Siedlcach.
Wielka sobota Saracens i Skry Warszawa
Świat patrzył na Dublin, gdzie doszło do rewanżu za finał ostatniego Champions Cup. Saracens znowu pokonali Leinster, przerywając niesamowitą, ponad roczną passę zwycięstw dublińczyków. Zresztą nie tylko Dublin pogrążony w smutku: pierwszy raz w historii Pro14 żadna drużyna z tej ligi nie zakwalifikowała się do półfinałów europejskich pucharów. A w Polsce prawdziwy show dała Skra Warszawa gromiąc najlepszą drużynę poprzedniego sezonu, Master Pharm Rugby Łódź.
Sukces i klęska Saracens
Weekend zdominowali londyńscy Saracens. I ze względów sportowych, i pozasportowych. W ostatnim meczu grupowej fazy Champions Cup wyszarpali awans do ćwierćfinału w starciu z paryskim Racingiem 92 po świetnym widowisku. Ale to osiągnięcie przyćmiła wieść o ich degradacji z Premiership: na żądanie ligi nie przedstawili dokumentów potwierdzających, że w tym sezonie nie przekroczą limitu wynagrodzeń. To skandal, który mocno nadszarpnie reputacją nie tylko klubu, ale i całej angielskiej ligi.
Trzy francuskie ekipy w ćwierćfinale Champions Cup
Klaruje nam się sytuacja w fazie grupowej europejskich pucharów. Jeszcze w zeszłym roku poznaliśmy pierwszego ćwierćfinalistę najbardziej prestiżowych rozgrywek, Champions Cup (niepokonany w tym sezonie w żadnych rozgrywkach Leinster). W ten weekend do irlandzkiej ekipy dołączyły kolejne cztery drużyny, w tym aż trzy francuskie: Racing 92, Tuluza i Clermont. Oprócz nich swój awans przyklepali także angielscy Exeter Chiefs. Do obsadzenia pozostały trzy miejsca, o które zacięty bój stoczy się w najbliższy weekend.
Leinster kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa
Pierwszy zespół, który jest w 100% pewny awansu do ćwierćfinału Champions Cup na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej to irlandzki Leinster, zmierzający po odzyskanie utraconego w ostatnim sezonie trofeum. Zanosi się na to, że już kolejny sezon z rzędu problem z awansem będą mieć angielskie (pewni wydają się jedynie Exeter Chiefs) – dominują ponownie ekipy z lig Pro14 i Top 14. W kraju cieszy nas zwycięstwo młodzieżowej reprezentacji nad Czechami dające awans na mistrzostwa Europy U20 – wraz z wyborami Zarządu PZR były to ostatnie akcenty rugbowej jesieni w Polsce.