Dziś będzie nietypowo – nie o rugby, ale o książce o rugby. Nigdy dotąd nie zdarzyło mi się pisać recenzji, ale znalazła się książka, pod której wpływem zdecydowałem się to zmienić. A chodzi o wydaną w 2019 pozycję Unholy Union: When Rugby Collided with te Modern World. Jej autorami są Michael Aylwin i Mark Evans.
Felietony
Rugby w rozkroku
20-minutowa czerwona kartka. Reguła 22/50 i 50/22. Złoty punkt i złote przyłożenie. Drop-out z linii bramkowej. Captain’s challenge. To część przepisów testowanych w rozgrywkach rugby w różnych zakątkach naszego globu. Ich pomysłodawcy chcą jednego: przyśpieszyć, uatrakcyjnić grę. Ale czy przy okazji nie dzieje się coś niedobrego?
Ring-fencing czyli ogradzanie
Ogradzanie to wielowiekowa brytyjska tradycja. Przez stulecia posiadacze ziemscy grodzili pastwiska i wyrzucali chłopów z ziemi, zresztą mimowolnie przyczyniając się do rewolucji przemysłowej. Dziś o ogradzaniu mówi się w Premiership – w tym sezonie nikt z ligi nie spadnie, a jest ochota, aby spadki i awanse zlikwidować na dłużej.
Jak się dostać na Puchar Świata?
Jak się dostać na Puchar Świata w rugby union? Niezwykle trudno. Federacji zrzeszonych w World Rugby jest nieco ponad setka. W Pucharze Świata występuje ich obecnie dwadzieścia. Jedna piąta to niemało. Ale we wszystkich dziewięciu dotychczasowych edycjach rozgrywek zobaczyliśmy zaledwie 25 reprezentacji. Rotacja wręcz symboliczna.
Rugby, rywalizacja i rozwój
Argentyna swój pierwszy mecz przeciwko Nowej Zelandii rozegrała 26 października 1985 w Buenos Aires. Przegrała 22:30. W powtórce, tydzień później, sensacyjnie zremisowała 21:21 po świetnym występie niesamowitego łącznika ataku Hugona Porty (m.in. 3 drop goale). Ale na pierwsze zwycięstwo musiała czekać 30 meczów i niemal równe 35 lat.
Początek końca najgorszego sezonu Premiership
Już pojutrze, 14 lipca, na płytę londyńskiego Twickenham Stoop wybiegną rugbyści Harlequins i Sale Sharks. W ten sposób zostaną wznowione rozgrywki Premiership, zawodowej ligi rugby w Anglii. Dokończenie sezonu to na pewno sukces tej ligi, zwłaszcza, że wraca do gry jako pierwsza rywalizacja z najwyższej półki rugby w Europie. Jednak obecny sezon zapisze się w annałach głównie z powodu potężnych kłopotów.
Japonia – ziemia obiecana rugby?
Niedawno świat obiegła wiadomość, że uznawany przez wielu za najlepszego obecnie rugbystę na świecie Nowozelandczyk Beauden Barrett postanowił podpisać roczny kontrakt z japońskim klubem Suntory Sungoliath z Tokio. Nie jest pierwszą gwiazdą rugby, która zagra w Japonii, ale jest największą gwiazdą u szczytu kariery. Japonia może stać się ziemią obiecaną rugby. Czy tak będzie?
Ćwierć wieku ligi, która zmieniła świat rugby. I co dalej?
Dotąd „w szponach rugby” pojawiały się wyłącznie cotygodniowe wiadomości. Dziś zapraszam do lektury tekstu o nieco innym charakterze. Być może w przyszłości uda mi się częściej urozmaicać poniedziałkową rutynę niusów podobnymi felietonami czy komentarzami na rugbowe tematy.
Świat rugby z niecierpliwością czeka na najbliższą sobotę. W nowozelandzkim Dunedin miejscowi Highlanders zagrają przeciwko Chiefs z Hamiltonu, inaugurując rozgrywki Investec Super Rugby Aotearoa. To nie tylko debiut Warrena Gatlanda w roli trenera Chiefs po dwunastu latach spędzonych z reprezentacją Walii. To pierwszy mecz w zawodowym rugby od trzech miesięcy. I próba ratowania czego się da z ligi uznawanej za najlepszą na świecie. Dlaczego?