Okolice świąt Bożego Narodzenia to tradycyjnie okres przyciągający rzesze kibiców na stadiony w czołowych europejskich ligach rugbowych. Tak też było tym razem, a w głównych rolach wystąpiły wysokie zwycięstwo Tuluzy nad La Rochelle, irlandzkie starcie Munsteru z Leinsterem i porażka Bath z Northampton Saints w Prem. Poza tym grano też w Japonii, a na czołówkach rugbowych mediów znalazł się planowany powrót do Stormes Siyi Kolisiego.
Top 14
W Top 14 doszła do końca pierwsza runda rozgrywek – rozegrano trzynastą kolejkę fazy ligowej.
Section Paloise – Montpellier Hérault 35:33. Ten mecz zapowiadał się na jeden z najciekawszych w ten weekend i nie zawiódł – padło w nim 9 przyłożeń, a choć na koniec liderzy Top 14 zwyciężyli, to wygrana nie przyszła im łatwo. W pierwszej połowie Béarneńczycy dwukrotnie budowali przewagę, ale goście dwukrotnie zmniejszali dystans – tuż przed przerwą do zaledwie jednego punktu. Dwa przyłożenia i karny Pau w pierwszych 20 minutach po przerwie wywindowały przewagę tej drużyny do 18 punktów i wydawało się, że jest po meczu. Tymczasem Montpellier ruszyło do odrabiania strat – odpowiedziało dwoma przyłożeniami i na 10 minut przed końcem przeciwników dzieliło już tylko 6 punktów. Na szczęście dla gospodarzy Axel Desperes dostał kolejną szansę z karnego i wykorzystał ją (w sumie 15 punktów z kopów), dzięki czemu różnica wzrosła ponad 7 punktów – na szczęście, bo Montpellier walczyło i na sam koniec meczu przeprowadziło 7-punktową akcję. Wtedy jednak starczyło to już tylko na bonus defensywny.
Stade Toulousain – Stade Rochelais 60:14. To poniekąd francuski klasyk ostatnich lat, w którym jednak w tym roku zdecydowanym faworytem byli gospodarze. Zaczął się jednak nieoczekiwanie – przyłożenie Dawita Niniaszwiliego dało prowadzenie gościom. Potem jednak spotkanie zdecydowanie zdominowali gospodarze, którzy jeszcze w pierwszej połowie odpowiedzieli pięcioma przyłożeniami. Dwa ostatnie z nich dzięki świetnym indywidualnym akcjom zdobył niesamowity Antoine Dupont (dołączył asystę przy jednym z wcześniejszych), błysnęli też Ange Capuozzo (przyłożenie i świetna asysta nogą) i Romain Ntamack (nie tylko przyłożenie, ale i znakomita akcja w obronie, gdy dogonił rywala i w ostatniej chwili wyciągnął go w aut – przy chyba jedynej okazji La Rochelle). W drugiej połowie Tuluza dorzuciła cztery przyłożenia, a Dupont – 50:22 i piękną asystę przekopem na skrzydło. Goście ukąsili tylko raz, swoją drogą w kuriozalnej sytuacji (i chwili gapiostwa mistrzów Francji). Dominacja mistrzów Francji była absolutnie niekwestionowana – dość powiedzieć, że to roszelczycy wykopali piłkę po 80. minucie, aby skończyć to upokorzenie.
Poza tym:
- Racing 92 – US Montauban 61:16 (wyrównana pierwsza połowa, na początku drugiej paryżanie prowadzili tylko 19:16, ale potem ruszyli z kopyta, zdobyli sześć przyłożeń bez straty punktów i bardzo wysoko wygrali; debiut w ich barwach zaliczył Taniela Tupou);
- Castres Olympique – Lyon OU 36:22 (mimo dubletu efektownych przyłożeń najskuteczniejszego w lidze Jiuty Wainiqolo pod koniec pierwszej połowy, po których goście prowadzili 15:10, ostatecznie Lyon przegrał, a Fidżyjczyk skończył mecz 10 minutami na ławce kar; trzecim przyłożeniem pod sam koniec meczu, mimo gry w osłabieniu, Lyon pozbawił gospodarzy punktu bonusowego);
- Aviron Bayonnais – Stade Français 35:34 (emocjonujący pojedynek, trzymający w napięciu do ostatniej sekundy; w pełnej efektownych akcji pierwszej połowie goście trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, ale Baskowie wyrównywali, a pod koniec zdobyli nawet ośmiopunktową przewagę, zredukowaną tuż przed przerwą do jednego oczka; po przerwie ponownie paryżanie dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ostatni raz kilka minut przed końcem – ale ostatnia akcja meczu dała gospodarzom zwycięskie 7 punktów);
- ASM Clermont – Union Bordeaux-Bègles 34:19 (niespodzianka w mglistym Clermont – klasyfikowani dość nisko w tabeli gospodarze nie pozwolili poszaleć zabójczemu atakowi gości i odnieśli cenną wygraną; kluczowa była 22. minuta: po dobrym początku spotkania karne przyłożenie dla gospodarzy, żółta kartka dla jednego z gości, zaraz potem drugie przyłożenie i było 17:0; co prawda Bordeaux zaczęło odrabiać straty, ale nie szło mu łatwo, a w ostatnim kwadransie ekipa spod znaku Michelina zdobyła kolejne dwa przyłożenia rozstrzygając ostatecznie spotkanie);
- RC Toulonnais – USA Perpignan 31:16 (Tulon był zdecydowanym faworytem i po kwadransie presji na rywali wyszedł na prowadzenie 7:0; później jednak Katalończycy odpowiedzieli, a pierwszą połowę kończyli z prowadzeniem 10:7 po znakomitej obronie przed atakami gospodarzy na koniec tej części spotkania; po przerwie ich obrona jednak pękła i Tulon wywalczył nie tylko zwycięstwo, ale i bonus ofensywny – choć jeszcze na kwadrans przed końcem goście zmniejszyli stratę do 6 punktów).
Tuluza wróciła na czoło ligowej tabeli, dzięki bonusowi ofensywnemu zyskując punkt przewagi nad Pau. Obie drużyny mają sporą przewagę nad Tulonem, który z kolei ma 5 punktów przewagi nad sporą grupą pościgową. Na 10. miejsce spadło La Rochelle. W strefie spadkowej bez zmian, Perpignan i Montauban.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. ↑ | Stade Toulousain | 13 | 47 |
| 2. ↓ | Section Paloise | 13 | 46 |
| 3. ↑ | RC Toulonnais | 13 | 39 |
| 4. ↑ | Stade Français | 13 | 34 |
| 5. ↓↓ | Union Bordeaux-Bègles | 13 | 34 |
| 6. ↑↑ | Aviron Bayonnais | 13 | 34 |
| 7. ↑↑↑ | Racing 92 | 13 | 33 |
| 8. ↑ | Castres Olympique | 13 | 33 |
| 9. ↓↓↓ | Montpellier Hérault | 13 | 33 |
| 10. ↓↓↓ | Stade Rochelais | 13 | 31 |
| 11. | ASM Clermont | 13 | 31 |
| 12. | Lyon OU | 13 | 23 |
| 13. | US Montauban | 13 | 7 |
| 14. | USA Perpignan | 13 | 5 |
United Rugby Championship
W URC odbyło się sześć spotkań ósmej kolejki, w świątecznym okresie w całości derbowej.
Munster – Leinster 8:13. Głównym punktem programu było drugie w tym sezonie starcie irlandzkich potęg, Munsteru i Leinsteru – i drugie wygrane przez gości: poprzednio, w Dublinie, triumfował Munster, teraz, w Limerick, górą była ekipa ze stolicy. Leinster znakomicie zaczął spotkanie – kilka minut presji w ataku, szybkiego rozgrywania piłki, zakończyło się przyłożeniem Josha van der Fliera. Ustalony wówczas wynik 0:7 przetrwał blisko 50 minut – choć obie drużyny miały okazje, górą była zawsze defensywa. Kolejne punkty pojawiły się dopiero w drugiej połowie, gdy po wymianie karnych Leinster powiększył przewagę do 10 oczek. Graczom Munsteru nie można odmówić woli walki, w ostatnim kwadransie dominowali na boisku, jednak choć na 10 minut zdobyli wreszcie przyłożenie, to mimo kilkukrotnego zabierania piłki rywalom pozostałych 5 punktów dystansu nie udało im się już zniwelować. W sumie: niewiele punktów, ale bardzo duża intensywność tego spotkania. Munster miał przewagę niemal w każdej statystyce, ale nie w tej najważniejszej, punktowej. Stracił też kontuzjowanego pod koniec meczu Tadhga Beirne’a. A kibice z obu stron krytykują sędziego spotkania, stosunkowo świeżego na tym poziomie Petera Martina.
Poza tym:
- Cardiff – Dragons 22:19 (tradycyjne walijskie debry 26 grudnia – w Boxing Day – obejrzały pełne trybuny Cariff Arms Park; po remisie 12:12 do przerwy, w drugiej połowie Cardiff wypracowało 10-punktową przewagę; w końcówce goście zdobyli karne przyłożenie i grając przeciwko 14 przeciwnikom mogli myśleć o odwróceniu losów spotkania, ale zamiast punktów zanotowali stratę);
- Scarlets – Ospreys 19:26 (dwukrotnie Scarlets zmniejszali stratę do siedmiu punktów, ale za drugim razem dopiero w doliczonym czasie, gdy mogło to im dać już tylko bonus ofensywny; mecz poniekąd z podtekstem, bo zgodnie z zapowiedziami WRU w zachodniej części południowego wybrzeża Walii ma pozostać wkrótce tylko jedna drużyna URC; Ospreys dzięki tej wygranej opuścili ostatnie miejsce w lidze i zepchnęli na nie z powrotem swoich rywali);
- Zebre Parma – Benetton Treviso 23:37 (Benetton potwierdził dominację we Włoszech drugi raz wygrywając z Zebre, tym razem na wyjeździe; jeszcze na początku drugiej połowy mieliśmy remis, ale potem goście odskoczyli);
- Edinburgh – Glasgow Warriors 3:21 (nie udał się także rewanż ekipie ze stolicy Szkocji – choć zdobyła pierwsze punkty w meczu, były one zarazem jej ostatnimi, podczas gdy goście zaliczyli trzy przyłożenia; oni też nie zachwycili – bardzo długo prowadzili tylko 7:3 i dopiero w ostatnich 5 minutach rozstrzygnęli mecz; 1872 Cup jedzie do Glasgow, a po stronie Edynburga mieliśmy kilka kontuzji, m.in. Duhana van der Merwe);
- Connacht – Ulster 24:29 (po półgodzinie gospodarze prowadzili 10:0, ale wtedy nastąpiło przebudzenie gości– wcześniej niestwarzający sobie sytuacji, teraz skutecznie zaatakowali, dwukrotnie przykładając w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy, a potem dwukrotnie w ciągu pierwszego kwadransa drugiej; na dodatek ostatnie z tych przyłożeń, karne, kosztowało gospodarzy kartkę; w ostatnim kwadransie Connacht się przebudził ożywiony zmianami, m.in. przez Josha Ioane, zredukował stratę do dwóch oczek, ale ostatnim akordem meczu były trzy punkty Ulsteru z karnego).
Derby Południowej Afryki (Lions – Sharks i Bulls – Stormers) przełożono na okres Pucharu Sześciu Narodów. Stormers, choć nie grali, pozostali na pierwszym miejscu – ścigający ich Munster zarobił tylko punkt bonusowy. Z Irlandczykami zrównał się punktami Cardiff, a tuż za plecami tych drużyn są Glasgow Warriors. Na karku czołówki siedzą Ulster i Leinster. A na ostatnie miejsce wrócili Scarlets. Warto zwrócić uwagę, że po tej rundzie już połowa drużyn w stawce ma jeden mecz do nadrobienia – w tym lider z Kapsztadu i czerwona latarnia z Llanelli.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. | Stormers | 7 | 32 |
| 2. | Munster | 8 | 30 |
| 3. | Cardiff | 8 | 30 |
| 4. | Glasgow Warriors | 8 | 29 |
| 5. | Ulster | 7 | 27 |
| 6. | Leinster | 8 | 25 |
| 7. ↑↑↑ | Benetton Treviso | 8 | 18 |
| 8. ↓ | Lions | 7 | 17 |
| 9. | Connacht | 7 | 16 |
| 10. ↓↓ | Bulls | 7 | 15 |
| 11. | Edinburgh | 7 | 13 |
| 12. ↑↑↑↑ | Ospreys | 8 | 13 |
| 13. ↓ | Sharks | 7 | 12 |
| 14. ↓ | Zebre Parma | 8 | 11 |
| 15. ↓ | Dragons | 8 | 11 |
| 16. ↓ | Scarlets | 7 | 9 |
Prem
Także ósmą kolejkę zobaczyliśmy w Prem.
Bath – Northampton Saints 21:41. Najwięcej uwagi przyciągało starcie dwóch ekip ze ścisłej czołówki ligi – pierwszego Bath z trzecimi Northampton Saints. I nie zawiodło. Błyskawicznie wynik otworzył Tommy Freeman. Bath odpowiedziało dwoma przyłożeniami, a na przerwę drużyny schodziły przy remisie 14:14. Po przerwie to gospodarze zaczęli punktowanie (drugi raz Thomas du Toit), ale na tym skończyli – tymczasem Saints ostatnie pół godziny wygrali 27:0 (w czym pomogło im 10 minut gry z przewagą). W tym okresie w głównych rolach wystąpili Tommy Freeman i Henry Pollock (obaj zaliczyli wówczas po dwa przyłożenia, pierwszy z nich skończył mecz z hat-trickiem). Efektem jest druga porażka Bath w tym sezonie, pierwsza na własnym boisku od ponad roku, i utrata przez obrońców tytułu statusu lidera ligi. Saints wygrali absolutnie zasłużenie – dominowali na boisku i mogli wygrać wyżej; bodaj trzy ich przyłożenia nie przeszły przez sprawdzenie TMO (w tym dwa w pierwszej połowie, m.in. przy kolejnej piątce Freemana i po akcji świetnego Edoardo Todaro).
Poza tym:
- Sale Sharks – Harlequins 43:17 (pierwsze przyłożenie zdobył na samym początku meczu Marcus Smith, a na koniec pierwszej połowy jego drużyna prowadziła 17:12; po przerwie jednak Jacques Vermeulen dwoma przyłożeniami dał sygnał do ataku gospodarzom, którzy drugą część spotkania wygrali 31:0; najlepszym podsumowaniem tej części spotkania była sytuacja z 63. minuty, gdy Marcus Smith miał złapać piłkę pod swoim polem punktowym, ale dwukrotnie mu się to nie udało, a w efekcie przyłożył ją znakomity Raffi Quirke, który wykonał sprint w pogoni za swoim kopem z własnej połowy boiska – swoją drogą, drugą połowę zagrał jako skrzydłowy);
- Bristol Bears – Newcastle Red Bulls 36:27 (kolejna porażka ekipy z północy, tym razem w pojedynku z Bears, w których szeregach gwiazdą był grający na pozycji obrońcy Louis Rees-Zammit; co prawda po kwadransie gry to Red Bulls po dwóch przyłożeniach prowadzili 10:0, do przerwy wygrywali 17:12, a w 50. minucie 27:17, jednak w kolejnych 10 minutach stracili trzy przyłożenia, które zdecydowały o ostatecznym wyniku; Red Bulls nie wykorzystali przewagi dwóch zawodników pod koniec spotkania, cieszą się jednak z pierwszego punktu do ligowej tabeli);
- Gloucester – Saracens 21:30 (Saracens przełamali serię trzech porażek w starciu z przedostatnią drużyną ligowej tabeli; Gloucester w pierwszej połowie na każde przyłożenie londyńczyków odpowiadał własnym, ale po przerwie ten schemat się załamał);
- Exeter Chiefs – Leicester Tigers 24:10 (dzięki wygranej Chiefs zachowali drugie miejsce w tabeli; do awansu na fotel lidera brakło im czwartego przyłożenia).
Zmiany w czołówce: liderem znowu są Northampton Saints, a Bath spadło na trzecie miejsce. Wygrana Saracens pozwoliła tej ekipie doszlusować do czołówki, ale wciąż zajmuje szóste miejsce. Dalej różnice punktowe są już bardzo duże.
| Poz. | Drużyna | M. | Pkt. |
| 1. ↑↑ | Northampton Saints | 8 | 33 |
| 2. | Exeter Chiefs | 8 | 32 |
| 3. ↓↓ | Bath | 8 | 31 |
| 4. ↑ | Bristol Bears | 8 | 29 |
| 5. ↓ | Leicester Tigers | 8 | 26 |
| 6. | Saracens | 8 | 26 |
| 7. | Sale Sharks | 8 | 18 |
| 8. | Harlequins | 8 | 10 |
| 9. | Gloucester | 8 | 8 |
| 10. | Newcastle Red Bulls | 8 | 1 |
W dwunastej kolejce Champ: dwunasta porażka Cambridge – tym razem 19:33 z Coventry, Bedford Blues pozostali wiceliderem po wygranej 33:10 z Richmond, Nottingham pokonało Hartpury University 38:24, Caldy wygrało 34:29 z Ampthill (przełamanie niemocy gospodarzy, którzy po świetnym początku sezonu zaliczyli serię siedmiu porażek), Cornish Pirates ulegli niezmiennie prowadzącym w ligowej tabeli i dotąd niepokonanym Ealing Trailfinders 14:41, Worcester Warriors przegrali z Chinnor 26:27 (pierwsza porażka gospodarzy na swoim boisku), a London Scottish pokonali Doncaster Knights 34:10.
Z kraju
Adam Mauks podał w portalu Zawsze Pomorze, że trzy niezwykle doświadczone reprezentantki Polski podjęły treningi z kobiecą drużyny Arki Gdynia – Anna Klichowska, Natalia Pamięta i Sylwia Witkowska. Wygląda na to, że wiosną Biało-Zielone Ladies Gdańsk mogą zostać osłabione, a w mistrzostwach kraju może zrobić się ciut ciekawiej. Wydaje się potwierdzać to fakt ogłoszenia nowej kapitan gdańskiej drużyny – została nią Marta Morus.
Do poczytania: bardzo ciekawy wywiad Macieja Ziółkowskiego z Filipem Cackowskim, trenerem kobiecej drużyny Legii Warszawa (choć tytuł odrobinę „clickbaitowy” – https://legia.net/news/finansista-chce-wzniesc-legie-na-wyzszy-poziom/102554.
Ze świata
Pomyliłem się przed tygodniem, pisząc, że mecz Togo z Nigrem był ostatnim międzynarodowym starciem w roku 2025. Rozegrano go w poprzednią środę, 17 grudnia, tymczasem dwa dni później, 19 grudnia odbyło się jeszcze jedno spotkanie międzypaństwowe – w Kairze Egipt pokonał Libię 61:6 (spotkanie do obejrzenia pod linkiem https://www.facebook.com/egyptrugbyunion/videos/1283511250287616). Dla Libii był to pierwszy mecz od 2010 roku, Egipt od tego czasu zagrał tylko raz.
W trzeciej kolejce Japan Rugby League One trzecie zwycięstwo w sezonie odnieśli Spears Funabashi Tokyo Bay – i to jakie! Rozgromili Tokyo Sungoliath aż 79:20, aplikując rywalom aż 11 przyłożeń i pozwalając wbić sobie tylko dwa w samej końcówce meczu. Prawdziwe upokorzenie ekipy z Cheslinem Kolbe w składzie – reprezentant RPA zdobył kilka punktów z podstawki, ale był absolutną katastrofą w obronie. Gwiazdami meczu byli za to Shaun Stevenson i Haruto Kida. Podobny bilans trzech wygranych mają Saitama Wild Knights, którzy w niedzielę na wyjeździe pokonali Sagamihara Dynaboars 33:3 (zwracają uwagę dwa przyłożenia filara Atsushiego Sakate, który uzbierał ich w trzech meczach już sześć). Poza tym Black Rams Tokyo pokonali Mie Heat 32:28 (pierwsze w sezonie i bardzo cenne zwycięstwo ekipy z najniższym budżetem, odniesione nad rywalem w walce o utrzymanie), Kobe Steelers wygrało 49:29 z Toyota Verblitz (nafaszerowany milionami projekt w Toyocie znowu nie wypala, to druga porażka z rzędu), Shizuoka BlueRevs przegrali 21:34 z Urayasu D-Rocks (D-Rocks w całym poprzednim sezonie ligowym uzbierali trzy wygrane, teraz po trzech kolejkach mają już na koncie dwie; BlueRevs mieli przewagę, ale goście odbierali im w obronie piłki), a Yokohama Eagles została pokonana przez Brave Lupus Tokyo (19:41, obrońcy tytułu awansowali na piąte miejsce w tabeli). Bez zwycięstwa wciąż Heat i Eagles.
Szef World Rugby, Brett Robinson, narzeka na trudności związane ze zmianami przepisów. Jako przykład podaje wprowadzenie zasady tylko jednego przystanku w maulu – do uzyskania wymaganych 75% głosów w Radzie WR miało zabraknąć jednego głosu. Jak twierdzi Robinson, było to wskutek błędu człowieka, i jest to jego zdaniem argument za złagodzeniem wymogów. Cóż, w mojej ocenie argument kuriozalny, bo identyczny błąd może się zdarzyć także przy niższym progu i mieć identyczny efekt. Robinson marudził także w kwestii oporów północy przed wprowadzeniem 20-minutowych czerwonych kartek (długi czas wprowadzania zmiany wynikał z faktu, „nasi przyjaciele z północy potrzebowali lepiej to zrozumieć”) i kompromisem w tej sprawie (pozostawieniem możliwości pokazania permanentnych czerwonych kartek). Czy „przyjaciele z północy” zrozumieli? Mathieu Raynal, zajmujący się sędziowaniem we francuskiej LNR, stwierdził, że nie widzi żadnej korzyści w 20-minutowych czerwonych kartkach (które we Francji są kartkami pomarańczowymi, dla lepszej czytelności gry). Przed kolejnym Pucharem Świata można spodziewać się kolejnych zmian, przy czym chyba największą uwagę przyciąga teraz analiza procesu TMO.
Federacja hiszpańska oficjalnie potwierdziła swoją kandydaturę do organizacji Pucharu Świata w 2035. Cóż, byłby to chyba wybór najciekawszy z możliwych – świetna baza (5 lat wcześniej odbędą się tam piłkarskie mistrzostwa świata), nowy rynek z już dużym potencjałem i sporym zainteresowaniem rugby…
Rugby Europe ogłosiło, że zaplanowana na styczeń faza play-off rozgrywek Rugby Europe Super Cup zostanie rozegrana w Amsterdamie. Dodajmy, że miejscowa Delta, która w tej sytuacji będzie gospodarzem rywalizacji, prześlizgnęła się do półfinałów z dużymi problemami.
Okazuje się, że nie tylko większość franczyz URC jest niezadowolonych z planowanych reform w walijskim rugby (przypomnijmy: z czterech mają pozostać trzy). Okazuje się, że także dziesięć drużyn krajowych rozgrywek Super Rygbi Cymru jest niechętne wobec planów związku – choć ten obiecał zwiększyć ich finansowanie o 0,5 mln funtów (po 50 tys. na klub), to chce także decydować o obsadzie stanowisk trenerskich w tych drużynach oraz o ekipach medycznych.
Z wieści transferowych:
- kapitan reprezentacji Południowej Afryki, Siya Kolisi, po tym sezonie odejdzie z Sharks i po pięciu latach przerwy powróci do Stormers, gdzie spędził większość swojej zawodowej kariery. Powody ponoć rodzinne, z Kapsztadu będzie miał bliżej do swych dzieci mieszkających z byłą żoną;
- włoski środkowy Tommaso Menoncello odejdzie po tym sezonie z Benettona i ma zasilić francuską Tuluzę, gdzie zajmie miejsce Pity Akhiego;
- walijski łącznik młyna Tomos Williams, uznany najlepszym graczem Prem ubiegłego sezonu, którego odejście z Gloucesteru ogłoszono tydzień temu, trafi do innej angielskiej drużyny, Saracens.
Polacy za granicą
Wiadomości o reprezentantach Polski grających na co dzień za granicą – jak zwykle sprzed tygodnia.
Anglia:
- Ross Cooke (Oxford Harlequins, National League 2 East): zagrał 80 minut i zaliczył 6 punktów z podwyższeń w meczu z Havant, przegranym 26:48. Quins bez zmian, ostatni w grupie;
- Filip Nawrocki (Harrogate RUFC, Regional 1 North East): tym razem w innych barwach, kilka poziomów ligowych niżej – zagrał ostatnie 25 minut meczu z Blaydon, przegranego 21:26. Harrogate jest wiceliderem grupy;
- Daniel Tomanek (Tunbridge Wells RFC, Regional 1 South Central): wyszedł w podstawowym składzie w meczu z CS Stags 1863. Jego ekipa pozostała na drugim miejscu w grupie.
Francja:
- Andrzej Charlat (AS Monaco Rugby, Fédérale 2 – grupa 3): zagrał 80 minut zaległego meczu z Aubagne, wygranego 15:10, dzięki czemu jego ekipa wróciła na fotel lidera ligi.
Walia:
- Jake Wiśniewski (Pontypool RFC, Super Rygbi Cymru): zagrał pierwszą połowę meczu z Ebbw Vale, przegranego 15:40. Pontypool pozostało dziesiąte, ostatnie w lidze.
Zapowiedzi
Za tydzień znowu w głównej roli zmagania europejskich lig:
- czternasta kolejka Top 14 (m.in. mecz La Rochelle z Tulonem),
- dziewiąta kolejka URC, zaczynająca się już w Nowy Rok (tu m.in. mecze Ulsteru z Munsterem oraz Stormers z Bulls),
- dziewiąta kolejka Prem (tu w planie m.in. spotkania Bath z Exeter Chiefs i Leicester Tigers z Saracens).