W kraju sporo było grania (a nasze reprezentacje występowały za granicą), najwięcej jednak i tak mówiło się o walkowerze w Ekstralidze, który drogo kosztuje Skrę Warszawa, oraz o amsterdamskiej aferze lotniskowej. Na świecie sporo emocji w jesiennych testach (tu zwracają uwagę wygrane Irlandii nad mistrzami świata oraz Argentyny nad Anglią), a także we wracającym World Rugby Sevens Series.
test mecze
Pech Blaira Kinghorna i Patryka Chaina
W Ekstralidze dwa niezwykle emocjonujące spotkania, rozstrzygane w końcówkach – górą z nich wyszli Up Fitness Skra Warszawa i Edach Budowlani Lublin. W Anglii ostatecznie wykluczono z ligi Wasps, a we Francji sypnęło niespodziankami. Rugbowy świat myśli jednak przede wszystkim o jesiennym okienku testowym, do którego przygrywkę mieliśmy już w ten weekend.
Kolejne spełnione marzenie: Kapsztad
O pisaniu historii przez nasze rugbystki wspominałem już kilka razy, a one się nie zatrzymują – w ten weekend wywalczyły awans na Puchar Świata w rugby 7 w Kapsztadzie. Równie piękną historię napisali rugbyści z Chile, którzy zdobyli kwalifikację na przyszłoroczny piętnastkowy Puchar Świata we Francji – jako pierwszy debiutant na tej imprezie od 12 lat. A na samych szczytach rugby Irlandczycy zanotowali pierwszą zwycięską serię z Nową Zelandią.
Wielkie święto w Batumi
Zanosiło się, że dzisiejsze wydanie będzie miało tytuł „Europa górą”, bo europejskie ekipy nieco zaskoczyły rugbowy świat odnosząc komplet zwycięstw na wyjazdach na inne kontynenty (w tym tak cenne Irlandii nad Nową Zelandią i Walii z mistrzami świata). Ale w niedzielny wieczór Gruzja pokonała Włochów i pokazała, że potrafi skorzystać z szansy, jeśli tylko ją wreszcie dostanie. Niestety, zapewne w decyzjach włodarzy światowego rugby ten wynik niczego nie zmieni…
One wciąż piszą historię polskiego rugby
Mistrzostwo Europy musiało mieć dla naszych reprezentantek wyjątkowy smak. Na dodatek odniesione w najpiękniejszych okolicznościach, bo przed własną publicznością. Mam nadzieję, że nagromadzonego gdzieś w sercach dopingu z Krakowa starczy im na całe lato, gdy będą jeździć po świecie, walcząc o cele (ze sportowego punktu widzenia) jeszcze ważniejsze. Panie zatem z historycznym trofeum, a panowie w Trophy… Rugbowy świat też nie spał.
Francja pokonana! Kto następny?
Kolejny turniej – kolejny krok dalej. W ten weekend kobieca reprezentacja Polski w rugby 7 do listy pokonanych drużyn dopisała wicemistrzynie olimpijskie, a do sukcesów – wygraną w pierwszym tegorocznym turnieju Rugby Europe Sevens. Poza tym Orkan postanowił przerwać serię mistrzostw Ogniwa i sięgnął po pierwsze złoto w historii klubu, również po raz pierwszy mistrzem Francji zostało Montpellier. A w bardzo ciekawym testowym spotkaniu Portugalia postraszyła Włochy.
Nadchodzi epoka Smitha i Ntamacka
Miniony tydzień w świecie rugby miał sporo bohaterów, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Wśród tych pierwszych 22-letnich Marcusa Smitha i Romaina Ntamacka, którzy mogą być twarzami rugby przez następną dekadę. Nas uszczęśliwiło zwycięstwo nad Szwajcarią, a na świecie mieliśmy trzy szalenie emocjonujące widowiska na zakończenie jesiennych testów. Szczególnie docenić trzeba fantastyczną postawę Francuzów, którzy imponująco zagrali z All Blacks.
Oczko Piotrowicza
W grze w oczko wygrywa zawodnik z 21 punktami w ręku. Wygląda na to, że w rugby także: siedem kopów z karnych Wojciecha Piotrowicza i twarda postawa naszych zawodników w obronie dała nam jakże miłe i odrobinę niespodziewane zwycięstwo nad Niemcami. Podobnie jak nam musiały smakować w ten weekend zwycięstwa rugbowe Irlandczykom: męska reprezentacja pokonała Nową Zelandię, a żeńska Stany Zjednoczone.
Międzynarodowa jesień na całego
Za nami ostatni akcent ekstraligowej jesieni, a przed nami dwa mecze reprezentacji. Narodowe drużyny grają już w całej Europie, i to zarówno męskie, jak i kobiece. W ten weekend najwięcej emocji wzbudził mecz Walii z Południową Afryką, zakończony zwycięstwem gości z południowej półkuli. Za to w ligowych zmaganiach prawdziwy popis dali London Irish.
Nowozelandczycy gromią, Nowozelandki rozgromione
Powoli rozkręca nam się międzynarodowa jesień. W ten weekend jej najmocniejszym akcentem był mecz na szczycie kobiecego rugby między Anglią i Nową Zelandią. Mierzyły się też potęgi w europejskich ligach (we Francji i w Anglii), ale bez reprezentantów tych krajów to nie to samo. A w naszej Ekstralidze ekipy z Gdańska i Lublina zapomniały o bolesnych porażkach sprzed tygodnia i odniosły cenne zwycięstwa.