Świat patrzył na Dublin, gdzie doszło do rewanżu za finał ostatniego Champions Cup. Saracens znowu pokonali Leinster, przerywając niesamowitą, ponad roczną passę zwycięstw dublińczyków. Zresztą nie tylko Dublin pogrążony w smutku: pierwszy raz w historii Pro14 żadna drużyna z tej ligi nie zakwalifikowała się do półfinałów europejskich pucharów. A w Polsce prawdziwy show dała Skra Warszawa gromiąc najlepszą drużynę poprzedniego sezonu, Master Pharm Rugby Łódź.
Ekstraliga
Za długo czy za krótko?
Za długo czy za krótko? Chodzi o wykluczenia z gry zawodników w wyniku decyzji paneli dyscyplinarnych, które nieco przyćmiły w poprzednim tygodniu samą grę: w Anglii dyskusja toczyła się nad pięciotygodniową karą nałożoną na Owena Farrella, u nas – nad siedmiotygodniową, która spadła na Piotra Zeszutka. Jednak wydarzeniem boiskowym, którego w kraju nic przyćmić nie mogło, było sensacyjne zwycięstwo Arki Gdynia nad Skrą Warszawa. A może powinniśmy się już zacząć przyzwyczajać do sukcesów gdynian?
Remis w hicie Ekstraligi
Trójmiasto znowu górą, ale nie wypada powtarzać się z tytułami, a najciekawiej jednak było w Siedlcach, gdzie Pogoń zremisowała z Master Pharm Rugby Łódź. Czwarte spotkanie telewizyjne w tym sezonie i drugi remis. Na świecie ciekawie w Premiership, gdzie Worcester Warriors zastosowali z zabójczym skutkiem 12-osobowego maula, a Ollie Thorley zaliczył cztery przyłożenia dla Gloucester w 20 minut.
Trójmiasto górą
Mija niemal dokładnie rok od pierwszego tekstu w „szponach”. Wtedy głównym tematem był pogrom Irlandii przez Anglików i wycofanie się KS Budowlanych Łódź z Ekstraligi. Dziś na mecze międzynarodowe wciąż czekamy, ale z Ekstraligi na szczęście nikt się nie wycofuje. Ozdobą weekendu były mecze Leinsteru z Munsterem na świecie i sensacyjne zwycięstwo Arki z Pogonią u nas w kraju, a najwięcej dyskutuje się o czerwonej kartce Michała Mirosza w starciu na szczycie Ekstraligi.
Coś się kończy, coś się zaczyna
Coś się kończy, coś się zaczyna. Super Rugby Aotearoa, która czarowała nas przez ponad dwa miesiące, zaliczyła na sam koniec cios od epidemii – odwołano spotkanie, które co prawda nie miało być finałem, ale na pewno prawdziwym świętem rugby. Wznowiono za to stary sezon angielskiej Premiership i rozpoczęto nowy polskiej Ekstraligi. Miło było znowu siąść na trybunach krakowskiego stadionu i obejrzeć mecz pełen emocji 🙂
Ogniwo górą w Polsce, Crusaders w Nowej Zelandii
W ten weekend naszą uwagę przyciągały przede wszystkim dwa mecze: finał Pucharu Polski Klubów Ekstraligi między Ogniwem i Juvenią oraz mecz na szczycie Super Rugby Aotearoa między Crusaders i Blues. Poza tym nowe informacje na temat przyszłości Super Rugby (w tym dylemat Australijczyków), złoty medal juniorów KS Budowlanych Łódź, dwa (lub trzy) mecze reprezentacji zaplanowane na jesień i sporo innych wiadomości ze świata.
Sparta Jarocin w Ekstralidze
Wiemy już, że do Ekstraligi awansowała Sparta Jarocin, pierwszy od bardzo dawna debiutant na tym poziomie rozgrywek. Medale rozdano w mistrzostwach Polski w siódemkach (bez niespodzianek, złote powędrowały do Gdańska i Poznania). A na świecie: w Australii zagrano pierwszą kolejkę Super Rugby AU, Beauden Barrett postanowił pograć w Japonii, a World Rugby zdecydowało się zrezygnować z dogrania brakujących turniejów World Rugby Sevens Series.
Pierwsze medale rozdane
Pierwsze medale tego sezonu oficjalnie rozdane, a pierwsze mistrzostwo Polski powędrowało do Juvenii Kraków – w kategorii juniorów w rugby 7. W seniorskim rugby pewne mistrzostwa są już Biało-Zielone Ladies Gdańsk, ale te na dekorację muszą jeszcze tydzień poczekać. Póki co, niepowstrzymane, wygrały piąty turniej w tym sezonie, a piętnasty z rzędu w ogóle – ostatni raz dały się wyprzedzić ponad dwa lata temu. Trochę to nudne, choć oczywiście trudno winić gdańszczanki 🙂 A w wielkim rugby mamy trzecie z rzędu zwycięstwo Blues w Super Rugby Aotearoa.
Start (falstart?) krajowych rozgrywek
Do nowozelandzkiego Super Rugby Aotearoa (kolejne dwa widowiska) dołączyła w ten weekend inaugurująca rozgrywki w tym sezonie liga rosyjska, no i zobaczyliśmy też grę na polskich boiskach. Puchar Polski Klubów Ekstraligi udał się tylko połowicznie (jeden mecz się nie odbył, a drugi nieco zawiódł, bo zobaczyliśmy pogrom), ale gra na serio została podjęta w I lidze – tam, gdzie toczy się o realną stawkę.
Początek wiosny w Ekstralidze
Na świecie Francja straciła szansę na pierwszy od szesnastu lat Wielki Szlem po nieoczekiwanej porażce ze Szkocją, a w siódemkowym cyklu WRSS świetnie zaprezentowali się gospodarze turnieju, Kanadyjczycy, którzy pokonali m.in. Fidżi i Afrykę Południową. Natomiast w kraju ruszyła Ekstraliga. Moc udowodniło Ogniwo, które wzmocnione w przerwie zimowej zamierza walczyć o tytuł. Dwa pozostałe mecze były znacznie bardziej wyrównane: Edach Budowlani Lublin niespodziewanie wygrali z Orkanem Sochaczew, a w najciekawszym meczu, o Trofeum Królów, Skra Warszawa pokonała Juvenię Kraków.