Na pierwszy międzynarodowy weekend 2022 narzekać nie możemy: Szkoci po dreszczowcu pokonali Anglię, Irlandczycy pokazali klasę w meczu z Walią, Portugalia wywalczyła remis z Gruzją. To dobre wróżby na kolejne kilka tygodni. Poza tym w Top 14 wygrywali beniaminkowie, a w Ameryce Północnej ruszył piąty sezon MLR. W kraju natomiast kolejna potężna awantura w Ekstralidze.
Grzegorz B
Przed stu laty, czyli Puchar Pięciu Narodów 1922
Właśnie ruszył Puchar Sześciu Narodów 2022. Kibicom polecam efekt zbiorowej pracy, zorganizowanej (można już chyba powiedzieć, że tradycyjnie) przez Tomasza Płosę: Skarb fana rugby: Six Nations 2022. Nie tylko cyferki, ale i sporo do poczytania. A tutaj z tej okazji coś zupełnie innego: rzut oka na imprezę sprzed 100 lat, Puchar Pięciu Narodów z 1922. Wtedy Irlandczycy nie zmiażdżyli Walii, przeciwnie – przegrali 5:11.
Drugi krok
Ciąg dalszych pięknej przygody polskich rugbystek: w Sewilli miejsce co prawda dziesiąte, ale znów mnóstwo zebranego doświadczenia, a i pozostawione po sobie wrażenie na pewno dobre. To był ostatni z turniejów, do których nas zaproszono – oby kolejna taka okazja pojawiła się jak najszybciej. Poza tym m.in. pogrom czołówki w Premiership, zwycięstwo Cardiff z Leinsterem, a w Libanie finał mistrzostw kraju. No i nadzwyczajny dodatek rysunkowy.
Historia pisana w Maladze
Awans do ćwierćfinału i ósme miejsce naszej żeńskiej reprezentacji w pierwszym w historii starcie w rywalizacji światowej elity siódemek – World Rugby Sevens Series – to piękny wynik i wspaniały moment polskiego rugby. Poza tym m.in.: protest krajowych sędziów, koniec fazy grupowej Champions Cup (dalej zagrają drużyny z tylko trzech krajów), żółta kartka za przekleństwa w wypowiedzi do sędziego oraz ogłoszone składy na Puchar Sześciu Narodów.
I znów ten Smith…
Za nami trzecia kolejka europejskich pucharów, a w niej kolejny imponujący występ Cardiff i kolejna porażka – wysiłki Walijczyków zniweczył świetny w piątkowy wieczór Marcus Smith. Poza tym rugbowy świat zaczyna powoli szykować się na Puchar Sześciu Narodów, w Południowej Afryce ruszył Currie Cup, a covid zaczyna nadpsuwać wielki moment dla polskiego rugby – z turnieju WRSS w Maladze, gdzie zadebiutują nasze reprezentantki, wycofały się Nowa Zelandia i Fidżi.
Najsympatyczniejsza książka o rugby
Na półkach z rugbową literaturą w księgarniach dominują biografie czy autobiografie wielkich postaci tego sportu*. Zawodowców uprawiających sport w świetle reflektorów, w obecności dziesiątek tysięcy widzów, z nazwiskami na czołówkach gazet. Mi w ręce wpadły rugbowe wspomnienia zupełnie innego rodzaju.
Leicester Tigers zastopowani
Najwięcej w tym tygodniu działo się w Premiership: zacięte spotkania, dużo emocji, wyszarpane w ostatnich minutach zwycięstwo Harlequins nad Exeter Chifes, przerwana seria samych wygranych Leicester Tigers, a także pierwsze zwycięstwo w sezonie Bath. Poza Anglią zwraca uwagę postawa drużyn ze Szkocji w URC. Ponadto w ten weekend ruszyła w pełni zawodowa liga rugby w Japonii.
Emocje w europejskich ligach
Sporo emocji w europejskich ligach. Co prawda covid znowu spowodował odwołanie części meczów (tym razem sześciu, w tym czterech krajowych derby w URC), to sporo jednak rozegrano, a większość z nich trzymała w napięciu aż do końca. W tle czai się potencjalna afera: władze Premiership badają, czy dominujący w lidze Leicester Tigers nie naruszyli zasad dotyczących limitu wynagrodzeń.
Boxing Day mocno okrojony
Boxing Day to tradycyjny termin najlepiej sprzedających się meczów w zawodowym rugby. W tym roku jednak z 19 spotkań zaplanowanych w najlepszych ligach europejskich rozegrano mniej niż połowę – aż 10 odwołano z powodu zachorowań na covid w szeregach drużyn. Najsmutniejsze święta mieli kibice w Irlandii, Walii i Szkocji, gdzie odwołano wszystkie krajowe derby.
Niezłomne Cardiff
Głównym bohaterem rugbowego weekendu znowu był covid-19, który sparaliżował rozgrywki europejskich pucharów. Rozegrano tylko 8 z 18 zaplanowanych spotkań. Warto zwrócić uwagę na występ improwizowanej drużyny Cardiff, która po ładnym występie przeciwko mistrzom Francji przed tygodniem, tym razem długo walczyła jak równy z równym z mistrzem Anglii. Znowu przegrała, ale trudno nie czuć do niej sympatii.