Pierwsze medale tego sezonu oficjalnie rozdane, a pierwsze mistrzostwo Polski powędrowało do Juvenii Kraków – w kategorii juniorów w rugby 7. W seniorskim rugby pewne mistrzostwa są już Biało-Zielone Ladies Gdańsk, ale te na dekorację muszą jeszcze tydzień poczekać. Póki co, niepowstrzymane, wygrały piąty turniej w tym sezonie, a piętnasty z rzędu w ogóle – ostatni raz dały się wyprzedzić ponad dwa lata temu. Trochę to nudne, choć oczywiście trudno winić gdańszczanki 🙂 A w wielkim rugby mamy trzecie z rzędu zwycięstwo Blues w Super Rugby Aotearoa.
Wiadomości
Cotygodniowe wiadomości ze świata rugby
Start (falstart?) krajowych rozgrywek
Do nowozelandzkiego Super Rugby Aotearoa (kolejne dwa widowiska) dołączyła w ten weekend inaugurująca rozgrywki w tym sezonie liga rosyjska, no i zobaczyliśmy też grę na polskich boiskach. Puchar Polski Klubów Ekstraligi udał się tylko połowicznie (jeden mecz się nie odbył, a drugi nieco zawiódł, bo zobaczyliśmy pogrom), ale gra na serio została podjęta w I lidze – tam, gdzie toczy się o realną stawkę.
Powrót rugby
Rugby na najwyższym poziomie i pełne trybuny – tego nam brakowało przez ostatnie trzy miesiące i to w końcu dostaliśmy, i to za jednym zamachem. Co prawda na antypodach, ale w epoce Internetu głównym problemem jest różnica czasu i prawa telewizyjne. Na północy natomiast gorsze wieści, bo zaczęła nam się wojna między klubami i zawodnikami w Anglii. No i w zeszłym tygodniu poznaliśmy ścieżki kwalifikacji na kolejny Puchar Świata, w których nasza reprezentacja została zdaje się z góry skreślona.
Nowozelandzkie i australijskie Super Rugby z nowymi zasadami
Ponoć na Litwie zaczęto już grać w rugby, ale to Nowa Zelandia i Australia przyciągają uwagę całego świata. W Nowej Zelandii Super Rugby Aotearoa rusza już za tydzień. W obu tych krajach planowane jest wprowadzenie pewnych zmian w zasadach gry. Transferowy hit tygodnia też jest związany z Nową Zelandią: to wieść o zakontraktowaniu Dana Cartera przez Blues. Na północnej półkuli wieści mniej optymistyczne: we Francji ostatecznie zrezygnowano z dokończenia sezonu, a Anglicy celują we wznowienie rozgrywek w połowie sierpnia.
Czekamy niecierpliwie
Niecierpliwie czekamy na start za dwa tygodnie nowozelandzkiego Super Rugby (choć to przecież tylko dwa mecze). Tydzień później ma ruszyć liga rosyjska, na początku lipca Super Rugby australijskie, a gdzieś za dwa miesiące majaczy Ekstraliga. W aktualnościach natomiast głównie stałe tematy – najwięcej dzieje się w temacie pieniędzy i transferów, ponadto sporo dyskusji wzbudzają zaproponowane przez World Rugby „epidemiczne” zmiany przepisów.
Rugby bez młynów?
Rugby bez młynów? Taki pomysł na rugby w czasie epidemii ma rozważać według brytyjskiej prasy World Rugby. Poza tym co nieco ostatnio nam się w świecie rugby podziało: CVC zainwestowało dziewięciocyfrową kwotę w Pro14, 6 Nations i SANZAAR rozmawiają o światowym kalendarzu, w tym o przesunięciu Pucharu Sześciu Narodów, angielskie kluby nie wznawiają treningów, co oznacza kolejne opóźnienie wznowienia Premiership, a na dodatek mamy nową awanturkę w Australii.
Jeszcze cztery tygodnie czekania
Jeszcze cztery tygodnie czekania: na pierwsze zawodowe rugby w Nowej Zelandii, a może i na odmrożenie gry w kraju? Najciekawiej ostatnio jest na południu: w Australii kończy się powoli zawierucha we władzach federacji, a w Afryce Południowej najlepszy zawodnik świata skorzystał z opcji rozwiązania kontraktu ze swoim klubem. Na północy do grania się nie zbliżyliśmy, a więcej niż o grze mówi się o wojnie o terminy na jesieni i formacie kolejnego sezonu pucharów europejskich.
Rugby majaczy na horyzoncie
Rugby majaczy na horyzoncie. Rozgrywki w Nowej Zelandii mają zacząć się za miesiąc, a w Australii zanosi się, że za półtora. W obu tych krajach epidemia zdaje się wygasać. W Europie Premiership i Pro14 walczą o dokończenie sezonu, ale na Wyspach Brytyjskich wciąż nie można mieć pewności, jak rozwinie się sytuacja i czy faktycznie będzie można grać już latem.
Nations Cup ma zmienić światowe rugby?
Szanse na granie ligowe w niedalekiej przyszłości pozostają już tylko w Australii i Nowej Zelandii oraz być może Anglii. Jednak dziś najwięcej o reelekcji Beaumonta na przewodniczącego World Rugby i oczekiwanych oraz obiecywanych zmianach, w tym o powrocie do pomysłu cyklicznych, ogólnoświatowych rozgrywek reprezentacyjnych z systemem spadków i awansów.
Czekanie na sport i liczenie kasy
W piłce nożnej są podejmowane pierwsze kroki na drodze do wznowienia rozgrywek, co może dawać nadzieję, że i rugby pójdzie tym śladem. Pomysły są, zwłaszcza na południu. Tak naprawdę jednak coraz bardziej kluczowym tematem są pieniądze, bo skutki epidemii w tej mierze mogą trwać latami. Zaczynają się też spory o terminy na jesieni. A na dodatek trwają właśnie wybory szefa World Rugby.