Sporo się działo w rugbowym świecie: Paragwaj zszokował Amerykę wygrywając w kwalifikacjach do RWC z Brazylią (ale ta ostatnia będzie miała szansę odkuć się w rewanżu), Harlequins zaskoczyli wygrywając w derbach Londynu z Saracens, Leinster odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie (i to nad Sharks), zawiódł natomiast hit ligi francuskiej, który okazał się pojedynkiem wyjątkowo jednostronnym.
United Rugby Championship
Springboks górą w TRC
Zwycięstwem mistrzów świata zakończyło się The Rugby Championship – wyjątkowo ciekawe w tym roku. Poza tym w kraju wygrywali faworyci, z kolei na świecie Leinster i Newcastle Red Bulls znów przegrały, Zebre Parma znowu wygrało, a we Francji Bajonna ograła Tuluzę i wyszła na prowadzenie w Top 14. Szalał też orkan Amy, który połamał słupy na Cardiff Arms Park i z powodu którego odwołano dwa mecze URC.
Angielki wreszcie mistrzyniami świata
Angielki w dwóch poprzednich mundialach zaliczały potknięcia na ostatniej prostej, ale tym razem, prezd własną publicznością, wreszcie zatriumfowały. Poza tym błysnął Sacha Feinberg-Mngomezulu prowadząc Springboków do wysokiej wygranej w TRC, Chile awansowało na RWC, Leinster zaczął ligowy sezon od porażki 0:35, a w hicie Ekstraligi Ogniwo po karnym Wojciecha Piotrowicza w ostatniej akcji pokonało Orkan.
Podium w Makarskiej
Znakomitą postawę zaprezentowały zawodniczki kobiecej reprezentacji w rugby 7, które w pierwszym turnieju mistrzostw Europy zajęły trzecie miejsce. Ponadto Posniania została mistrzem Polski panów w rugby 7, Lechia Veterans ma najlepszych weteranów, a środowisko rozgrzała informacja o poszerzeniu Ekstraligi do 10 zespołów. Na świecie na ligowe trony wróciły po przerwach Leinster, Bath i Peñarol.
Triumfy Pogoni i siódemkowej reprezentacji
W Siedlcach kibice cieszyli się z historycznego triumfu tamtejszej Pogoni – pierwszy raz sięgnęła po tytuł mistrza Polski seniorów. W całym kraju cieszyliśmy się natomiast ze zwycięstwa siódemkowej reprezentacji panów w turnieju Rugby Europe Sevens Trophy w Makarskiej. A w czołowych ligach na świecie mamy sporo emocji związanych z końcówkami sezonów.
Pogromy przed finałem, koniec marzeń Moany
W Ekstralidze obaj przyszłotygodniowi finaliści pokazali przed decydującym spotkaniem sporo mocy, gromiąc swoich ligowych rywali. U pań swój piętnasty tytuł mistrzyń Polski zdobyły Biało-Zielone Ladies Gdańsk. Na świecie sporo uwagi przyciągnął ćwierćfinał URC pomiędzy Sharks i Munsterem rozstrzygnięty w rzutach karnych, a także odpadnięcie z rywalizacji w Super Rugby Pacific ekipy Moana Pasifika.
Pacific Four Nations podkręca atmosferę przed kobiecym Pucharem Świata
Orkan Sochaczew wygrał mistrzostwo Polski juniorów, zapadają kluczowe rozstrzygnięcia w fazach zasadniczych najlepszych lig świata, a na antypodach czołowe kobiece reprezentacje rozgrywają próby generalne przed nadchodzącym Pucharem Świata – i jest bardzo ciekawie. Są też wieści pozaboiskowe – narastający konflikt w Walii czy ogłoszenie Champ Rugby w Anglii.
Białystok postraszył
Głównym tematem ubiegłego tygodnia w rugbowym świecie było ogłoszenie składu British & Irish Lions. Na boisku czołowe ligi kończą sezony zasadnicze i trwa w nich zażarta walka (zwłaszcza w Top 14, gdzie chodzi zarówno o awans do play-off, jak i o uniknięcie spadku). W kraju Rugby Białystok zaliczyło pierwszy punkt w Ekstralidze. Do tego m.in. spore niespodzianki w półfinałach ligi hiszpańskiej.
Polski triumf na Arcul de Triumf
Pięknie spisała się reprezentacja Polski juniorów, która w Bukareszcie pokonała Rumunię i awansowała do turnieju finałowego mistrzostw Europy. Poza tym zwracają uwagę zwycięstwa La Rochelle nad Bordeaux i Vannes nad Tulonem w Top 14, porażki wszystkich czterech irlandzkich drużyn w URC oraz jednopunktowa wygrana Angielek nad Francuzkami na Twickenham na ukoronowanie wielkiego szlema.
Wielkanocne rugby
W kraju wielkanocny weekend przebiegł prawie bez rugby (choć niżej podpisany załapał się na mecz w Krakowie), natomiast na świecie na całego trwało granie ligowe i reprezentacyjne. M.in. niemoc przełamało La Rochelle, Benetton nieoczekiwanie wygrał mecz w RPA, Francuzki przeżyły chwile grozy w starciu z Włoszkami, a największą niespodziankę sprawili chyba Bułgarzy, którzy pierwszy raz w historii ograli Mołdawię.
A przy okazji, jeśli ktoś w natłoku świątecznych zajęć przegapił, zapraszam do lektury opublikowanego w sobotę felietonu Coś więcej niż taniec.