Piąte zwycięstwo naszej kadry z rzędu to ładne osiągnięcie. Szkoda tylko, że nasi rywale, Czesi, skryli towarzyskie spotkanie w tak głębokiej tajemnicy, że poza członkami kadry nikt z nas nie miał szansy go zobaczyć. Poza tym we Francji Pau w niesamowitych okolicznościach pokonało Tuluzę, w Anglii Irish wygrali z Saracens, a na południu ruszyło Super Rugby Pacific. Poznaliśmy też mistrza Hongkongu.
Wiadomości
Cotygodniowe wiadomości ze świata rugby
Duży krok Francji w drodze po Puchar Sześciu Narodów
W Pucharze Sześciu Narodów najbardziej oczekiwane spotkanie całego turnieju, Francji z Irlandią, wygrali Francuzi i jako jedyni zachowali szansę na wielkiego szlema. W REC dwa zacięte pojedynki, w których Rumunia i Hiszpania odniosły cenne zwycięstwa nad bezpośrednimi rywalami w walce o awans na Puchar Świata. A kłopoty covidowe utrudniają zaplanowany za tydzień start Super Rugby Pacific.
Calcutta Cup znów w rękach Stuarta Hogga
Na pierwszy międzynarodowy weekend 2022 narzekać nie możemy: Szkoci po dreszczowcu pokonali Anglię, Irlandczycy pokazali klasę w meczu z Walią, Portugalia wywalczyła remis z Gruzją. To dobre wróżby na kolejne kilka tygodni. Poza tym w Top 14 wygrywali beniaminkowie, a w Ameryce Północnej ruszył piąty sezon MLR. W kraju natomiast kolejna potężna awantura w Ekstralidze.
Drugi krok
Ciąg dalszych pięknej przygody polskich rugbystek: w Sewilli miejsce co prawda dziesiąte, ale znów mnóstwo zebranego doświadczenia, a i pozostawione po sobie wrażenie na pewno dobre. To był ostatni z turniejów, do których nas zaproszono – oby kolejna taka okazja pojawiła się jak najszybciej. Poza tym m.in. pogrom czołówki w Premiership, zwycięstwo Cardiff z Leinsterem, a w Libanie finał mistrzostw kraju. No i nadzwyczajny dodatek rysunkowy.
Historia pisana w Maladze
Awans do ćwierćfinału i ósme miejsce naszej żeńskiej reprezentacji w pierwszym w historii starcie w rywalizacji światowej elity siódemek – World Rugby Sevens Series – to piękny wynik i wspaniały moment polskiego rugby. Poza tym m.in.: protest krajowych sędziów, koniec fazy grupowej Champions Cup (dalej zagrają drużyny z tylko trzech krajów), żółta kartka za przekleństwa w wypowiedzi do sędziego oraz ogłoszone składy na Puchar Sześciu Narodów.
I znów ten Smith…
Za nami trzecia kolejka europejskich pucharów, a w niej kolejny imponujący występ Cardiff i kolejna porażka – wysiłki Walijczyków zniweczył świetny w piątkowy wieczór Marcus Smith. Poza tym rugbowy świat zaczyna powoli szykować się na Puchar Sześciu Narodów, w Południowej Afryce ruszył Currie Cup, a covid zaczyna nadpsuwać wielki moment dla polskiego rugby – z turnieju WRSS w Maladze, gdzie zadebiutują nasze reprezentantki, wycofały się Nowa Zelandia i Fidżi.
Leicester Tigers zastopowani
Najwięcej w tym tygodniu działo się w Premiership: zacięte spotkania, dużo emocji, wyszarpane w ostatnich minutach zwycięstwo Harlequins nad Exeter Chifes, przerwana seria samych wygranych Leicester Tigers, a także pierwsze zwycięstwo w sezonie Bath. Poza Anglią zwraca uwagę postawa drużyn ze Szkocji w URC. Ponadto w ten weekend ruszyła w pełni zawodowa liga rugby w Japonii.
Emocje w europejskich ligach
Sporo emocji w europejskich ligach. Co prawda covid znowu spowodował odwołanie części meczów (tym razem sześciu, w tym czterech krajowych derby w URC), to sporo jednak rozegrano, a większość z nich trzymała w napięciu aż do końca. W tle czai się potencjalna afera: władze Premiership badają, czy dominujący w lidze Leicester Tigers nie naruszyli zasad dotyczących limitu wynagrodzeń.
Boxing Day mocno okrojony
Boxing Day to tradycyjny termin najlepiej sprzedających się meczów w zawodowym rugby. W tym roku jednak z 19 spotkań zaplanowanych w najlepszych ligach europejskich rozegrano mniej niż połowę – aż 10 odwołano z powodu zachorowań na covid w szeregach drużyn. Najsmutniejsze święta mieli kibice w Irlandii, Walii i Szkocji, gdzie odwołano wszystkie krajowe derby.
Niezłomne Cardiff
Głównym bohaterem rugbowego weekendu znowu był covid-19, który sparaliżował rozgrywki europejskich pucharów. Rozegrano tylko 8 z 18 zaplanowanych spotkań. Warto zwrócić uwagę na występ improwizowanej drużyny Cardiff, która po ładnym występie przeciwko mistrzom Francji przed tygodniem, tym razem długo walczyła jak równy z równym z mistrzem Anglii. Znowu przegrała, ale trudno nie czuć do niej sympatii.