Zapadły końcowe rozstrzygnięcia w pierwszej fazie Ekstraligi. Do grupy walczącej o medale, na której czele niezmiennie pozostają Ogniwo, Orkan i Pogoń, rzutem na taśmę dołączyła Juvenia, wykorzystując potknięcie Budowlanych Łódź. Na świecie zwracają uwagę zwycięstwa w szlagierowych meczach ligowych Bordeaux, Glasgow Warriors i Bath, a także seria niespodzianek w Japan Rugby League One.
Wiadomości
Cotygodniowe wiadomości ze świata rugby
Szalony Le Crunch
Coś się kończy, coś się zaczyna: skończył się Puchar Sześciu Narodem (i to z przytupem – zwieńczeniem szalonego w tym roku turnieju był szalony Le Crunch), ale ten brak rekompensuje nam ekstraligowa wiosna (zaczęła się od narabiania zaległości z jesieni). Także siódemkowicze w Nowym Jorku skończyli pierwszą część sezonu SVNS 1 – Blitzboks i Black Ferns triumfowali i w weekendowym turnieju, i w całej serii.
Piękna sobota na Murrayfield i Stadio Olimpico
W Pucharze Sześciu Narodów tym razem aż dwóch faworytów podgryzionych: Szkoci znowu odarli z marzeń o wielkim szlemie Francuzów, a Włosi pierwszy raz w historii pokonali Anglików. Poza tym Niemcy spadają z Men’s Rugby Europe Championship (o mistrzostwo powalczą Gruzja z Portugalią), Brumbies zostali zatrzymani w Super Rugby Pacific, a Black Ferns i Blitzboks wygrywali w Vancouverze w SVNS 1.
Triumf panów, debiut pań
Wygrana męskiej reprezentacji z Chorwacją była poniekąd obowiązkiem i zadanie zostało wykonane – Polacy mieli z początku trochę problemów, ale po przerwie rywali „rozjechali”. W stosunku do reprezentacji kobiet oczekiwania były inne: liczył się start, pierwszy kontakt z prawdziwym przeciwnikiem i nauka. Odniesiona z Czeszkami porażka nie boli.
Irlandia wraca, Szwajcaria zaskakuje, Polki wchodzą do gry
Irlandczycy zaskoczyli pokonując na Twickenham Anglików i wracając do wielkiego grania, Walijczycy nieoczekiwanie postraszyli Szkotów, Szwajcarzy sensacyjnie pokonali Holendrów, Brumbies pierwszy raz od 26 lat pokonali w Christchurch Crusaders, a argentyńskie ekipy wygrywały na start Super Rugby Americas. W kraju poznaliśmy datę pierwszego występu reprezentacji Polski kobiet w rugby XV – 1 marca w Rudzie Śląskiej.
I znów Szkoci z Calcutta Cup
Starcie o Calcutta Cup znów zaskoczyło: Szkoci wygrali swój najważniejszy mecz w turnieju (złośliwi mówią, że jedyny, na którym im zależało), natomiast Henry Arundell zaliczył zejście „od bohatera do zera”. Poza tym Włosi postraszyli Irlandczyków, Clermont sensacyjnie pokonało Tulon, wystartowało Super Rugby Pacific, a w kobiecej rywalizacji SVNS 2 zwyciężyły nieoczekiwanie Argentynki.
Kryzys Celtów i Rumunów
W Paryżu padało, w Rzymie lało, za to w Londynie niebiosa były łaskawsze, ale wszędzie było podobnie – w pierwszej kolejce Pucharu Sześciu Narodów wygrywali gospodarze, a bolesne porażki ponieśli celtyccy goście. W MREC większość spotkań wygrali faworyci, ale sensację sprawili Niemcy pokonując Rumunów. W SVNS triumfy Blitzboks i Black Ferns. A poza tym sporo wieści pozaboiskowych.
Przy okazji zapraszam do lektury tradycyjnego już „Skarbu fana rugby” dotyczącego Pucharu Sześciu Narodów, przygotowanego w zacnym gronie, jak zwykle z inicjatywy Tomka Płosy, który całość ogarniał: https://drive.google.com/file/d/1NgEp_Dz8dgJUdNcnnHtWrrLfi1Wulock/view
Nastrój wyczekiwania
Grały europejskie ligi, ale bez najlepszych zawodników, grały na drugim końcu świata najlepsze siódemki, ale bez realnej stawki na stole, w kraju głównymi tematami były transfery (Martyny Wardaszki i wyjazd PW Steenkampa), Adam Zapędowski zadebiutował w Top 14, ale rugbową Europę wypełniał nastrój wyczekiwania na Puchar Sześciu Narodów (w związku z czym redaktor Płosa gonił nas do roboty niczym nadzorca niewolników ;)).
Bez odpuszczania
Po pucharowej przerwie w Europie wróciły najlepsze ligi. I w ten weekend, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, nie było mowy o odpuszczaniu – choć kilka wysokich wyników padło, to nie z takich powodów. Błysnęły Stade Français i Tuluza, Scarlets i Sharks, a także Saracens. Poza tym tematem tygodnia były kadry na Puchar Sześciu Narodów. A w kraju panowie grali pod balonem w siódemki.
SVNS 2 nie dla nas
Nie udało się naszym paniom zakwalifikować do przedsionka światowej elity, czyli SVNS 2. Grupowa porażka z Argentyną wepchnęła nas w półfinale na Południową Afrykę, a w tym starciu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Porażka z Czeszkami w meczu o brąz dopełniła czary goryczy. Poza tym toczyła się walka o europejskie puchary i znowu mieliśmy mieszankę prawdziwej walki z meczami, w których do boju stawały rezerwy.