Zapadły końcowe rozstrzygnięcia w pierwszej fazie Ekstraligi. Do grupy walczącej o medale, na której czele niezmiennie pozostają Ogniwo, Orkan i Pogoń, rzutem na taśmę dołączyła Juvenia, wykorzystując potknięcie Budowlanych Łódź. Na świecie zwracają uwagę zwycięstwa w szlagierowych meczach ligowych Bordeaux, Glasgow Warriors i Bath, a także seria niespodzianek w Japan Rugby League One.
Top 14
Triumf panów, debiut pań
Wygrana męskiej reprezentacji z Chorwacją była poniekąd obowiązkiem i zadanie zostało wykonane – Polacy mieli z początku trochę problemów, ale po przerwie rywali „rozjechali”. W stosunku do reprezentacji kobiet oczekiwania były inne: liczył się start, pierwszy kontakt z prawdziwym przeciwnikiem i nauka. Odniesiona z Czeszkami porażka nie boli.
I znów Szkoci z Calcutta Cup
Starcie o Calcutta Cup znów zaskoczyło: Szkoci wygrali swój najważniejszy mecz w turnieju (złośliwi mówią, że jedyny, na którym im zależało), natomiast Henry Arundell zaliczył zejście „od bohatera do zera”. Poza tym Włosi postraszyli Irlandczyków, Clermont sensacyjnie pokonało Tulon, wystartowało Super Rugby Pacific, a w kobiecej rywalizacji SVNS 2 zwyciężyły nieoczekiwanie Argentynki.
Nastrój wyczekiwania
Grały europejskie ligi, ale bez najlepszych zawodników, grały na drugim końcu świata najlepsze siódemki, ale bez realnej stawki na stole, w kraju głównymi tematami były transfery (Martyny Wardaszki i wyjazd PW Steenkampa), Adam Zapędowski zadebiutował w Top 14, ale rugbową Europę wypełniał nastrój wyczekiwania na Puchar Sześciu Narodów (w związku z czym redaktor Płosa gonił nas do roboty niczym nadzorca niewolników ;)).
Bez odpuszczania
Po pucharowej przerwie w Europie wróciły najlepsze ligi. I w ten weekend, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich, nie było mowy o odpuszczaniu – choć kilka wysokich wyników padło, to nie z takich powodów. Błysnęły Stade Français i Tuluza, Scarlets i Sharks, a także Saracens. Poza tym tematem tygodnia były kadry na Puchar Sześciu Narodów. A w kraju panowie grali pod balonem w siódemki.
SVNS 2 nie dla nas
Nie udało się naszym paniom zakwalifikować do przedsionka światowej elity, czyli SVNS 2. Grupowa porażka z Argentyną wepchnęła nas w półfinale na Południową Afrykę, a w tym starciu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Porażka z Czeszkami w meczu o brąz dopełniła czary goryczy. Poza tym toczyła się walka o europejskie puchary i znowu mieliśmy mieszankę prawdziwej walki z meczami, w których do boju stawały rezerwy.
Perpignan ograł Tuluzę
Noworoczny weekend stał pod znakiem rozgrywek w trzech czołowych ligach europejskich. We Francji nieoczekiwanych porażek doznały prowadzące w lidze Tuluza i Pau, a La Rochelle rozgromiło Tulon. W URC cenne derbowe zwycięstwa odnotowały m.in. Ulster, Leinster i Stormers. W Anglii zaś smak zwycięstwa w lidze pierwszy raz w tym sezonie poznali Newcastle Red Bulls.
Ligowy Boxing Day
Okolice świąt Bożego Narodzenia to tradycyjnie okres przyciągający rzesze kibiców na stadiony w czołowych europejskich ligach rugbowych. Tak też było tym razem, a w głównych rolach wystąpiły wysokie zwycięstwo Tuluzy nad La Rochelle, irlandzkie starcie Munsteru z Leinsterem i porażka Bath z Northampton Saints w Prem. Poza tym grano też w Japonii, a na czołówkach rugbowych mediów znalazł się planowany powrót do Stormes Siyi Kolisiego.
Pierwsze ligowe wygrane Perpignan i Dragons
Przedświąteczny weekend stał pod znakiem powrotu czołowych lig Europy. I mieliśmy w nich kilka niespodzianek, a wśród nich pierwsze ligowe zwycięstwa katalońskiego Perpignan i walijskich Dragons. W URC poczuliśmy już smak świątecznych derbów, w Prem zaimponowali Exeter Chiefs i Bristol Bears, w Pro D2 także sypnęło nieoczekiwanymi wynikami, a w ostatnim międzynarodowym spotkaniu 2025 Togo pokonało Niger.
„Czerwono” we francuskich szlagierach i w Cardiff
Choć okienko testowe zamknęło się przed tygodniem, mieliśmy jeszcze jeden akord międzynarodowej jesieni – Walijczycy zagrali z RPA i pewnie będą chcieli o tym meczu szybko zapomnieć (wynik 0:73 mówi sam za siebie). Poza tym powróciły rozgrywki ligowe, a wraz z nimi Antoine Dupont. Wrócił też cykl SVNS, a przy tej okazji w Dubaju zobaczyliśmy także naszą reprezentację kobiecą.
Przy okazji przypominam się z prośbą o wypełnienie ankiety dostępnej pod linkiem https://forms.gle/88q3vGLAQXiVu84g7 – a za udzielone już odpowiedzi bardzo dziękuję.