Za nami druga runda europejskich pucharów z nadspodziewanie dobrą postawą drużyn walijskich, z których największą niespodziankę sprawili Ospreys – pokonali Montpellier. Mistrzem Azji kobiet został Hongkong, ruszyła też liga japońska. Ale chyba najważniejsza informacja to ta o wyrokach skazujących dwie niezwykle wpływowe postacie w świecie rugby, Bernarda Laporte’a i Moheda Altrada.
Grzegorz B
Południowa Afryka w europejskich pucharach
Za nami pierwszy w tym sezonie weekend europejskich pucharów. Wyjątkowy, bo pierwszy z udziałem drużyn z Afryki Południowej, a te swoje starty zaczęły z przytupem – obie ekipy grające na swoim boisku w Champions Cup odniosły zwycięstwa po dramatycznych meczach. W World Rugby Sevens Series odrobinę niespodziewany triumf Samoańczyków. A w kraju świętowano z okazji stulecia uprawiania rugby w naszym kraju.
W czternastkę, z 19-punktową stratą? Co z tego?
Niezły weekend dla rugby rodem z Południowej Afryki: Blitzboks wrócili do wygrywania w World Rugby Sevens Series, a wszystkie cztery ich drużyny w URC pokonały swoich walijskich rywali. Największe wrażenie zrobił jednak irlandzki Leinster, który 3/4 meczu grał w czternastkę, przegrywał już 19 punktami, a jednak w meczu na szczycie URC zdołał wyrwać cenne, derbowe zwycięstwo nad Ulsterem.
Po ostatnim gwizdku
Czekam na ukazanie się nowej rugbowej książki Tony’ego Collinsa (zapowiadanej na grudzień), zastanawiam się nad ściąganiem niedawno wydanych historii rugby w Argentynie i Południowej Afryce, a tymczasem w ręce wpadła mi inna pozycja historyczna, wydana przed kilku laty. Historia zresztą wyjątkowa – to opowieść o momencie, w którym rugby uległo wichrom czasów, a potem powstało jak feniks z popiołów.
Gorący stołek Wayne’a Pivaca
Dwa mecze testowe i oba jakże spektakularne, choć z różnych powodów. W Cardiff Walia grała z Australią i choć wysoko prowadziła, w ostatnich minutach dała sobie wydrzeć zwycięstwo z rąk. Australijczycy zakończyli serię porażek, za to w Walii już bardzo głośno mówi się o zmianie trenera. Natomiast w Londynie Anglia grała z Południową Afryką i przegrała z kretesem. Tu też Eddie Jones nie ma dobrej prasy, a Springboks pokazali, że wciąż są jednym z faworytów do zdobycia Pucharu Webba Ellisa.
Gruzja wstrząsnęła posadami 6 Nations?
Najważniejsze rugbowe wieści tygodnia ze świata to zwycięstwo Gruzji nad Walią oraz awans Portugalii na Puchar Świata kosztem Stanów Zjednoczonych. Z kraju – nominacja Małgorzaty Kołdej w plebiscycie na najlepszego sportowca Polski w 2022. Poza tym na naszych boiskach widzieliśmy ostatnie rugby przed zimą, a na świecie sporo rugby międzynarodowego, rozdano World Rugby Awards, a także rozegrano finały Pucharu Świata w Rugby League.
Szóste mistrzostwo świata Black Ferns
Ponad 42 tys. widzów oglądało w Auckland triumf reprezentacji Nowej Zelandii w Pucharze Świata – tym cenniejszy, że odniesiony po pokonaniu faworytek imprezy, Angielek, z którymi jeszcze rok temu Nowozelandki sromotnie przegrywały. Poza tym: niezły występ naszej kadry U20 na mistrzostwach Europy, zepsuty autokar w Ekstralidze, a w ramach międzynarodowych testów znakomite widowiska w Marsylii, Florencji i na stadionie Tottenhamu w Londynie.
Skra przekombinowała
W kraju sporo było grania (a nasze reprezentacje występowały za granicą), najwięcej jednak i tak mówiło się o walkowerze w Ekstralidze, który drogo kosztuje Skrę Warszawa, oraz o amsterdamskiej aferze lotniskowej. Na świecie sporo emocji w jesiennych testach (tu zwracają uwagę wygrane Irlandii nad mistrzami świata oraz Argentyny nad Anglią), a także we wracającym World Rugby Sevens Series.
Pech Blaira Kinghorna i Patryka Chaina
W Ekstralidze dwa niezwykle emocjonujące spotkania, rozstrzygane w końcówkach – górą z nich wyszli Up Fitness Skra Warszawa i Edach Budowlani Lublin. W Anglii ostatecznie wykluczono z ligi Wasps, a we Francji sypnęło niespodziankami. Rugbowy świat myśli jednak przede wszystkim o jesiennym okienku testowym, do którego przygrywkę mieliśmy już w ten weekend.
Trochę smutny rekord
W porannym, cotygodniowym tekście zastanawiałem się czy 55 punktów w jednym meczu Pietera Steenkampa to rekord naszej ligi, czy nie. Obiecałem to sprawdzić i sprawdziłem na tyle, na ile mogłem – korzystając z nieocenionej „Encyklopedii Polskiego Rugby” Jacka Wierzbickiego i Macieja Powały-Niedźwieckiego oraz z archiwów strony internetowej Polskiego Związku Rugby. Wychodzi na to, że to prawdopodobnie rekord.