Za nami Boxing Day, czyli rugbowe święto zapełniające trybuny w zawodowych ligach zachodniej Europy. A te dotarły do półmetka sezonu zasadniczego. No, w URC zostały do rozegrania jeszcze ostatki. Najciekawiej było chyba tym razem w Anglii – kilka nieoczekiwanie wysokich wyników i pierwsza wygrana Exeter Chiefs.
Wiadomości
Cotygodniowe wiadomości ze świata rugby
Przedświąteczne rugby
Świąteczny okres w rugbowej Europie to przede wszystkim zmagania czołowych lig (w tym derbowe mecze w URC, przyciągające rzesze publiczności). W ten weekend zaimponowały przede wszystkim ekipy z Tulonu, Kapsztadu i Bristolu. A poza tym sporo gwiazd wybiegło na boisko na inaugurację sezonu Japan Rugby League One.
Kiepski weekend drużyn z RPA
Głównym wydarzeniem weekendu były drugie kolejki europejskich pucharów – Champions Cup i Challenge Cup. Najwięcej po nim mówi się o kłopotach drużyn z RPA – bardzo wysoko przegrały obie drużyny grające w Champions Cup na wyjeździe, niespodziewanie uległa też ta, która z domu nie wyjeżdżała. Niewielkim pocieszeniem była wygrana Lions w Challenge Cup.
10 zwycięstw Francuzów
Świetny początek francuskich klubów w europejskich pucharach – aż dziesięć z nich zwyciężyło, najbardziej imponująco Tuluza, mierząca w kolejny triumf w Champions Cup, ale świetnie pokazały się też Bordeaux, Clermont czy Tulon. Nie tylko jednak Francuzi są w tych rozgrywkach, trzy zwycięstwa z czterech meczów zaliczyli też Irlandczycy z Leinsterem na czele. Jednak stuprocentową skuteczność ma tylko Gruzja 😉
Hiszpańska siódemka, Vannes i Newcastle Falcons
Hiszpańska siódemka, Vannes i Newcastle Falcons to sprawcy trzech największych zaskoczeń w rugbowym świecie w ten weekend. Hiszpanie pierwszy raz w historii awansowali do finału SVNS i choć ulegli w nim Fidżi, dwie wygrane nad All Blacks po drodze zrobiły duże wrażenie. Vannes i Newcastle Falcons z kolei zwyciężyli w ligowych meczach znacznie wyżej notowanych rywali.
Drugi krok
Za Polakami drugi krok na drodze powrotu do REC. Był trudniejszy niż ten pierwszy, trochę szczęśliwy, a zostało jeszcze osiem. Gorzej powiodło się młodzieżówce, która miała dobre momenty, ale zajęła w mistrzostwach Europy ostatnie miejsce. Na świecie kończyło się okienko testowe, ale wyniki z boisk zostały przyćmione przez przyznane przez World Rugby nagrody dla najlepszych rugbystów świata.
Zwycięzców się nie osądza
Dla nas najważniejsze jest zwycięstwo nad Litwą na początek kampanii w Rugby Europe Trophy – wysokie i pewne, ale niepozbawione słabych stron. Na świecie: trwa mizeria Walii i Anglii (i zaskakująco dobra seria Australii), rugbowe święto mieli Hiszpanie, Gruzini o mało co nie pokonali Włochów, a Francja znów wygrała z All Blacks. Porażką dla rugby spoza elity jest wybór Bretta Robinsona na nowego przewodniczącego WR.
Południe znowu górą
Za nami weekend wypełniony meczami testowymi. W nich zaznaczyła się dominacja drużyn z południowej półkuli – w najważniejszych starciach weekendu drużyny z naszego kontynentu przegrywały. Zwracają uwagę zwłaszcza nieoczekiwane zwycięstwa Australii nad Anglią i Fidżi nad Walią. W kraju odbyły się ostatnie mecze Ekstraligi przed zimą (niespodzianka w Gdańsku) i teraz czekamy na występy reprezentacji.
O włos od sensacji w Łodzi
W Ekstralidze miały być trzy spacerki, tymczasem jeden z nich okazał się znakomitym widowiskiem, w którym o mało co Budowlani Łódź nie pokonali Ogniwa Sopot. Sensacji jednak nie było. Na świecie głównym punktem programu było starcie Anglii z Nową Zelandią, w którym jakże wyczekiwana wygrana wymknęła się Anglikom z rąk w ostatnich minutach. A w RET drugie zwycięstwo odnieśli Szwedzi.
Rok zwycięstw Orkana
Powoli zbliża się czas zmagań polskiej reprezentacji w Rugby Europe Trophy – jednak w ten weekend w tych rozgrywkach rywalizację zainaugurowali nasi rywale, a u nas w kraju grała Ekstraliga. Wygrywali faworyci, w tym Orlen Orkan Sochaczew, który wygrywa nieprzerwanie od roku. Sporo emocji dostarczyły pierwszoligowe derby stolicy. A uwaga świata rugby powoli przenosi się na mecze testowe i wybory w World Rugby.