Bramy rugbowych rajów uchylają się przed nami?

Najciekawsze wieści z tego weekendu to te pozaboiskowe: zaproszenie naszej kobiecej reprezentacji do dwóch styczniowych turniejów z cyklu Women’s World Rugby Sevens Series oraz rozszerzenie Rugby Europe Championship o dwie drużyny (obyśmy tę szansę wykorzystali, i nie chodzi tu tylko o sam awans, o który przecież jeszcze trzeba powalczyć).

Dowiedz się więcej

Cień covidu

Po międzynarodowym okienku jesiennym opadły nieco emocje. Wróciły europejskie ligi, ruszył nowy cykl World Rugby Sevens Series, ale to wszystko nie to samo. Na dodatek narasta cień covidu – w ten weekend odwołano połowę spotkań URC i mecz Barbarians na Twickenham, a w nadchodzących tygodniach może być jeszcze gorzej. Wielki kłopot mają chociażby organizatorzy Super Rugby Pacific.

Dowiedz się więcej

Nadchodzi epoka Smitha i Ntamacka

Miniony tydzień w świecie rugby miał sporo bohaterów, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Wśród tych pierwszych 22-letnich Marcusa Smitha i Romaina Ntamacka, którzy mogą być twarzami rugby przez następną dekadę. Nas uszczęśliwiło zwycięstwo nad Szwajcarią, a na świecie mieliśmy trzy szalenie emocjonujące widowiska na zakończenie jesiennych testów. Szczególnie docenić trzeba fantastyczną postawę Francuzów, którzy imponująco zagrali z All Blacks.

Dowiedz się więcej

Oczko Piotrowicza

W grze w oczko wygrywa zawodnik z 21 punktami w ręku. Wygląda na to, że w rugby także: siedem kopów z karnych Wojciecha Piotrowicza i twarda postawa naszych zawodników w obronie dała nam jakże miłe i odrobinę niespodziewane zwycięstwo nad Niemcami. Podobnie jak nam musiały smakować w ten weekend zwycięstwa rugbowe Irlandczykom: męska reprezentacja pokonała Nową Zelandię, a żeńska Stany Zjednoczone.

Dowiedz się więcej

Międzynarodowa jesień na całego

Za nami ostatni akcent ekstraligowej jesieni, a przed nami dwa mecze reprezentacji. Narodowe drużyny grają już w całej Europie, i to zarówno męskie, jak i kobiece. W ten weekend najwięcej emocji wzbudził mecz Walii z Południową Afryką, zakończony zwycięstwem gości z południowej półkuli. Za to w ligowych zmaganiach prawdziwy popis dali London Irish.

Dowiedz się więcej

Nowozelandczycy gromią, Nowozelandki rozgromione

Powoli rozkręca nam się międzynarodowa jesień. W ten weekend jej najmocniejszym akcentem był mecz na szczycie kobiecego rugby między Anglią i Nową Zelandią. Mierzyły się też potęgi w europejskich ligach (we Francji i w Anglii), ale bez reprezentantów tych krajów to nie to samo. A w naszej Ekstralidze ekipy z Gdańska i Lublina zapomniały o bolesnych porażkach sprzed tygodnia i odniosły cenne zwycięstwa.

Dowiedz się więcej

Trójcyfrówka All Blacks

Podążające do Europy reprezentacje Australii i Nowej Zelandii zatrzymały się po drodze i postraszyły swoich przyszłych rywali zwycięstwami odpowiednio nad Japonią i Stanami Zjednoczonymi. W europejskich ligach efektowne niespodzianki sprawiły Connacht i London Irish. W kraju dotkliwymi porażkami chwilowo poskromione zostały aspiracje Lechii Gdańsk i Edachu Budowlanych Lublin.

Dowiedz się więcej

Spektakl na Arenie Lublin

Mnóstwo przyłożeń w Ekstralidze (najciekawiej w Lublinie, gdzie Arka do końca walczyła o remis), polska reprezentacja kobiet zajęła drugie miejsce w turnieju w Elche, a Saracens upokorzyli Bath. Ale najfajniejsza chyba historia zdarzyła się w Nowej Zelandii: Ma’a Nonu wrócił na boisko, a jego drużyna wygrała pierwszy mecz w Heartland Championship od ośmiu lat, przerywając serię 54 porażek.

Dowiedz się więcej