W tym ogarniętym szałem świecie trudno skupić się na sprawach zwyczajnych. Mimo to, ponieważ wraca (a właściwie wróciła przed tygodniem) Ekstraliga rugby, zapraszam do pobrania z Google Drive nieoficjalnego przewodnika po tych rozgrywkach. Link: https://bit.ly/3hC4Sd1.
Niespodzianka w Sopocie, kurioza w Dublinie i Madrycie
To okropny czas, niemniej w rugby w wielu miejscach na świecie grano. Puchar Sześciu Narodów (bez niespodzianek, za to z kuriozalnym meczem w Dublinie), REC (z ważną wygraną Hiszpanów nad Rumunią), czołowe ligi świata, a na dodatek ruszyła po zimowej przerwie Ekstraliga (z niespodzianką w rewanżu za ubiegłoroczny finał rozgrywek).
Cień wojny
Trudno skupić się na rugby i pisać o nim w chwili, gdy dzieje się coś o wiele ważniejszego. Gdy człowiek ma świadomość, że tuż obok jest wariat z przyciskiem atomowym w ręce, który porzucił wszelkie pozory przyzwoitości.
Zwycięstwo, którego nikt nie widział
Piąte zwycięstwo naszej kadry z rzędu to ładne osiągnięcie. Szkoda tylko, że nasi rywale, Czesi, skryli towarzyskie spotkanie w tak głębokiej tajemnicy, że poza członkami kadry nikt z nas nie miał szansy go zobaczyć. Poza tym we Francji Pau w niesamowitych okolicznościach pokonało Tuluzę, w Anglii Irish wygrali z Saracens, a na południu ruszyło Super Rugby Pacific. Poznaliśmy też mistrza Hongkongu.
Duży krok Francji w drodze po Puchar Sześciu Narodów
W Pucharze Sześciu Narodów najbardziej oczekiwane spotkanie całego turnieju, Francji z Irlandią, wygrali Francuzi i jako jedyni zachowali szansę na wielkiego szlema. W REC dwa zacięte pojedynki, w których Rumunia i Hiszpania odniosły cenne zwycięstwa nad bezpośrednimi rywalami w walce o awans na Puchar Świata. A kłopoty covidowe utrudniają zaplanowany za tydzień start Super Rugby Pacific.
Calcutta Cup znów w rękach Stuarta Hogga
Na pierwszy międzynarodowy weekend 2022 narzekać nie możemy: Szkoci po dreszczowcu pokonali Anglię, Irlandczycy pokazali klasę w meczu z Walią, Portugalia wywalczyła remis z Gruzją. To dobre wróżby na kolejne kilka tygodni. Poza tym w Top 14 wygrywali beniaminkowie, a w Ameryce Północnej ruszył piąty sezon MLR. W kraju natomiast kolejna potężna awantura w Ekstralidze.
Przed stu laty, czyli Puchar Pięciu Narodów 1922
Właśnie ruszył Puchar Sześciu Narodów 2022. Kibicom polecam efekt zbiorowej pracy, zorganizowanej (można już chyba powiedzieć, że tradycyjnie) przez Tomasza Płosę: Skarb fana rugby: Six Nations 2022. Nie tylko cyferki, ale i sporo do poczytania. A tutaj z tej okazji coś zupełnie innego: rzut oka na imprezę sprzed 100 lat, Puchar Pięciu Narodów z 1922. Wtedy Irlandczycy nie zmiażdżyli Walii, przeciwnie – przegrali 5:11.
Drugi krok
Ciąg dalszych pięknej przygody polskich rugbystek: w Sewilli miejsce co prawda dziesiąte, ale znów mnóstwo zebranego doświadczenia, a i pozostawione po sobie wrażenie na pewno dobre. To był ostatni z turniejów, do których nas zaproszono – oby kolejna taka okazja pojawiła się jak najszybciej. Poza tym m.in. pogrom czołówki w Premiership, zwycięstwo Cardiff z Leinsterem, a w Libanie finał mistrzostw kraju. No i nadzwyczajny dodatek rysunkowy.
Historia pisana w Maladze
Awans do ćwierćfinału i ósme miejsce naszej żeńskiej reprezentacji w pierwszym w historii starcie w rywalizacji światowej elity siódemek – World Rugby Sevens Series – to piękny wynik i wspaniały moment polskiego rugby. Poza tym m.in.: protest krajowych sędziów, koniec fazy grupowej Champions Cup (dalej zagrają drużyny z tylko trzech krajów), żółta kartka za przekleństwa w wypowiedzi do sędziego oraz ogłoszone składy na Puchar Sześciu Narodów.
I znów ten Smith…
Za nami trzecia kolejka europejskich pucharów, a w niej kolejny imponujący występ Cardiff i kolejna porażka – wysiłki Walijczyków zniweczył świetny w piątkowy wieczór Marcus Smith. Poza tym rugbowy świat zaczyna powoli szykować się na Puchar Sześciu Narodów, w Południowej Afryce ruszył Currie Cup, a covid zaczyna nadpsuwać wielki moment dla polskiego rugby – z turnieju WRSS w Maladze, gdzie zadebiutują nasze reprezentantki, wycofały się Nowa Zelandia i Fidżi.