Głównym wydarzeniem rugbowego weekendu były półfinały Pucharu Świata kobiet. Starły się w nich cztery najlepsze obecnie kobiece drużyny świata, a zwycięsko wyszły Kanada i Anglia. Zwraca uwagę zwłaszcza porażka z Kanadą sześciokrotnych mistrzyń świata, Nowozelandek. Sporo emocji było też pierwszym spotkaniu z dwumeczu Samoa i Chile, którego stawką jest awans na męski Puchar Świata. A we Francji – powódź zamiast rugby w Tulonie.
Nowa Zelandia – Południowa Afryka 1:1
Ostatni weekend stanął pod znakiem dwóch starć nowozelandzko-południowoafrykańskich: All Blacks i Springboks zagrali w The Rugby Championship, a Black Ferns i Springbok Women w ćwierćfinale Pucharu Świata. Wyszło na 1:1. Ponadto awans na Puchar Świata w Australii wywalczyły Stany Zjednoczone, a w kraju mieliśmy remis w hicie Ekstraligi, wygraną lublinian w starciu Budowlanych i organizacyjną wtopę w postaci odwołanego meczu w Krakowie.
Urugwaj, Kanada i Tonga jadą do Australii
Ani Kanada, ani Tonga w ten weekend nie grały, ale ich awans na męskim Puchar Świata w Australii przypieczętowały porażki Stanów Zjednoczonych i Samoa w Pacific Nations Cup. Urugwaj taką kwalifikację wywalczył za to na boisku. Poza tym Amerykanki odpadły z kobiecego Pucharu Świata, a beniaminek I ligi zaczął sezon od wygranej z ubiegłorocznym jej wicemistrzem.
Nietrafione kopy sporo kosztują
Sporo emocji w dwóch meczach: w Ekstralidze Pogoń Awenta Siedlce uległa Orlenowi Orkanowi Sochaczew (drogo płacąc za nieskuteczność z kopów), a na kobiecym Pucharze Świata Stany Zjednoczone zremisowały z Australią (stawka tego spotkania była wielka, a nieskuteczność z kopów też miała spore znaczenie). Poza tym Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk znowu wygrały na krajowym podwórku, ruszyły rozgrywki Pro D2, a w Australii rozegrano kilka ciekawych finałów.
Przewodnik po Ekstralidze: sezon 2025/2026
Przewodnik po Ekstralidze tym razem z tygodniowym poślizgiem w stosunku do rozgrywek. Bez składów wszystkich drużyn publikacja byłaby boleśnie niekompletna, a jeden z nich podany został dopiero teraz, także z tygodniowym opóźnieniem. Teksty napisane przed poprzednim weekendem pozostawiłem praktycznie niezmienione. Link do pobrania materiału z dysku Google: https://bit.ly/41ZCr02
Falstart akademików
Nie na taki start nowego sezonu Ekstraligi liczyliśmy – beniaminek, AZS AWF Warszawa, postanowił nie mierzyć się z mistrzem kraju i zapewne będziemy mieli walkower na początek. W pozostałych spotkaniach wygrywali faworyci, sporo emocji było w Krakowie. Na świecie ruszył Puchar Świata kobiet (polecam ubiegłotygodniowy historyczny tekst), a w The Rugby Championship odwróciły się wyniki sprzed tygodnia.
20 wielkich meczów, 20 wielkich turniejów. Krótka historia Pucharu Świata w Rugby
Krótką historię męskich Pucharów Świata w Rugby napisałem na potrzeby Skarbu Fana Rugby – RWC 2023 przygotowywanego pod redakcją Tomka Płosy przed turniejem we Francji przed dwoma laty. Tekst ten nosił tytuł Dziewięć wielkich meczów, dziewięć wielkich turniejów i w „szponach” się nie pojawił. Dziś, przy okazji startu kobiecego Pucharu Świata, imprezy zdobywającej serca coraz większej rzeszy kibiców na świecie (choć w mniejszym stopniu u nas – dość wspomnieć, że żaden kobiecy RWC nie ma swojego artykułu w polskiej Wikipedii, nie będzie też transmisji tegorocznego w polskiej telewizji), publikuję ten tekst niejako podwojony – bo uzupełniony o kobiece turnieje. One mają właściwie tak samo długą historię jak męskie, jednak nie była ona usłana różami. A dziesiąty startuje właśnie dzisiaj – pierwszy gwizdek o 20:30.
Utarty nos Erasmusa
Na taki początek The Rugby Championship czekała pewnie większość rugbowego świata, choć mało kto w niego wierzył – mistrzowie świata z Południowej Afryki ulegli na swoim podwórku Australii, mimo 22-punktowe straty gości na początku spotkania. Poza tym wygrali All Blacks, Red Bull już oficjalnie wkroczył w świat rugby, a na Pucharze Świata pań nie zobaczymy Charlotte Caslick.
Angielki gromią Francuzki, Steaua gromi naszych
Sierpniowy weekend w rugby w dużej mierze pod znakiem testów – sparing zagrała nasza reprezentacja, ostatnie sprawdziany formy miały też panie przygotowujące się do Pucharu Świata, który wystartuje za dwa tygodnie, a siódemkowiczki i siódemkowicze polskich klubów nieźle spisali się w Kopenhadze. Do tego kolejne złe wieści z Major League Rugby i sporo spekulacji z R360 w roli głównej.
Walabie tym razem poskromiły Lwy
Wyprawa British & Irish Lions, generalnie zwycięska, skończyła się tak, jak się zaczęła – porażką. Wygrana w meczu z Sydney oznacza zastrzyk energii dla Australijczyków przed nadchodzącym TRC i uchroniła ich przed przegraną w serii 0:3, która nie pomogłaby rugby union w tym kraju. Poza tym panie przygotowują się do Pucharu Świata, trwają rozgrywki ligowe na południu, a poważne kłopoty ma Major League Rugby.