Rugbowe święta mieliśmy w tym tygodniu przy okazji dwóch wyjątkowych spotkań. We Francji był to absolutny debiut bretońskiej drużyny w Top 14 i to z mistrzem kraju w roli przeciwnika. Mecz przegrany, ale święta to nie popsuło. W Polsce okazją był mecz dwóch faworytów do złota Ekstraligi w Sochaczewie – tu wygrali gospodarze. A gwiazdą weekendu był Christian Ambadiang z Castres.
Wiadomości
Cotygodniowe wiadomości ze świata rugby
Springboks znowu górą
Emocji było sporo, ale rezultat taki sam jak przed kilkoma miesiącami w Paryżu: w powtórce z finału Pucharu Świata Springboks znowu pokonali All Blacks. Nie brakło pięknych akcji, błędów, kontrowersji i świetnej atmosfery. A za tydzień zagrają jeszcze raz. W drugim meczu tego weekendu w TRC odrobinę nieoczekiwanie Australijczycy pokonali Argentynę. I tu też losy meczu ważyły się do ostatniej sekundy.
Mocny start Orkana
W Ekstralidze ten weekend potwierdził w roli faworytów rozgrywek Pogoń Awentę Siedlce i Orlen Orkana Sochaczew. Siedlczanie wystawili niemal zupełnie odmienioną piętnastkę w porównaniu z meczem z ubiegłego tygodnia, a i tak znowu rozgromili niżej notowanego rywala. Z kolei sochaczewianie weszli w sezon imponującym zwycięstwem nad Ogniwem Sopot. A „szpony” kończą pięć lat.
Pierwsza kolejka Ekstraligi i pierwszy mecz kwalifikacji do RWC
Za nami pierwsza kolejka Ekstraligi (wygrywali faworyci, bolesną lekcję odebrał zwłaszcza beniaminek) i pierwszy mecz kwalifikacji do Pucharu Świata w 2027, których format wreszcie oficjalnie potwierdzono (tu też wygrał faworyt). Rozegrano też drugą kolejkę The Rugby Championship i tutaj również zwyciężali faworyci (All Blacks bardzo mocno zrewanżowali się Argentyńczykom za niespodziewaną porażkę sprzed tygodnia).
I znów Pumy wygrywają z All Blacks
Stolica Nowej Zelandii, Wellington, w ostatnich latach jest pechowa dla All Blacks – z siedmiu ostatnich meczów wygrali tam tylko jeden. Tym razem nieoczekiwanie przegrali na starcie The Rugby Championship z Argentyną. W drugim meczu turnieju Południowa Afryka pewnie pokonała Australię. Poza tym m.in. wieści transferowe z Ekstraligi, zmiana reguł kwalifikacji do drużyn narodowych, Bulls Daisies mistrzyniami Południowej Afryki, wygrana Biało-Zielonych w Kopenhadze.
Black Ferns znów na szczycie
Za nami rugbowe emocje olimpijskie (Nowozelandki obroniły mistrzostwo olimpijskie, nieoczekiwanie miejsca na podium uzupełniły Kanadyjki i Amerykanki), nieco już przycichłe (w końcu minął już prawie tydzień). Powoli zbliżają się natomiast emocje związane z piętnastkowami – na południowej półkuli za moment zacznie się The Rugby Championship, a w kraju chwilę później Ekstraliga.
Dupont ozłocony
Reprezentacja Francji w rugby 7 z Antoinem Dupontem w składzie wygrywa regularnie. Wygrała także i podczas najważniejszej imprezy – igrzysk olimpijskich, na dodatek rozgrywanych przed własną publicznością. Choć turniej zaczęli z poważnymi kłopotami, w play-off zwyciężali, zepchnęli z tronu Fidżyjczyków i sięgnęli po złote medale. Poza tym Zimbabwe zostało mistrzem Afryki, a włodarze rugby ponoć mają oprzeć się katarskiej pokusie.
Gruzja przegrywa, ale Tabucadze zachwyca
Sporo międzynarodowego grania, zestawienia mniej emocjonujące niż w poprzednie weekendy, ale bardzo ciekawe. Cieszy wygrana Hiszpanów nad Tonga, dobra postawa Gruzinów w Australii, mniej miłe są wysokie porażki Fidżi, Urugwaju czy Japonii. W kraju zmiany trenerów w Krakowie i Gdański, w Ugandzie ruszyły mistrzostwa Afryki, a Ardie Savea przechodzi do Moana Pasifika.
Ciarán Frawley pogrąża Springboków
Południe wciąż górą, ale tym razem ekipy z Europy wygrały kilka meczów, w tym ten najważniejszy, między Południową Afryką i Irlandią. Może nie było to spotkanie bardzo efektowne, ale emocji w nim nie zabrakło, a dwa drop goale Ciarána Frawley’a zostaną zapamiętane na długo. Poza tym polscy siódemkowicze-seniorzy utrzymali się na poziomie Trophy (i wspięli się na turniejowe podium), a osiemnastolatkowie go wygrali i awansowali do Championship.
Południe górą
Trzeba chyba odwracać globusy do góry nogami – południe rządzi. Spośród europejskich reprezentacji, które ruszyły na południe, cztery przegrały i tylko Francuzi, mimo rezerwowego składu, poradzili sobie z Argentyńczykami. Południe wygrywało zresztą też na północy – w Batumi Fidżi poradziło sobie z Gruzją. Porażki Anglii i Irlandii z potężnymi przeciwnikami na pewno ich bolą, ale jeszcze bardziej te Walijczyków i Włochów.