Ćwierć wieku ligi, która zmieniła świat rugby. I co dalej?

Dotąd „w szponach rugby” pojawiały się wyłącznie cotygodniowe wiadomości. Dziś zapraszam do lektury tekstu o nieco innym charakterze. Być może w przyszłości uda mi się częściej urozmaicać poniedziałkową rutynę niusów podobnymi felietonami czy komentarzami na rugbowe tematy.

Świat rugby z niecierpliwością czeka na najbliższą sobotę. W nowozelandzkim Dunedin miejscowi Highlanders zagrają przeciwko Chiefs z Hamiltonu, inaugurując rozgrywki Investec Super Rugby Aotearoa. To nie tylko debiut Warrena Gatlanda w roli trenera Chiefs po dwunastu latach spędzonych z reprezentacją Walii. To pierwszy mecz w zawodowym rugby od trzech miesięcy. I próba ratowania czego się da z ligi uznawanej za najlepszą na świecie. Dlaczego?

Czytaj dalej

Rugby w czasach zarazy

Rugby w czasach zarazy jest coraz mniej i za chwilę zapewne w ogóle przez pewien czas nie będzie dało się go nigdzie zobaczyć. Świat paraliżuje rozszerzająca się epidemia i w ten weekend niemal wszystkie zawody odwołano. Rozgrywanie meczów bez publiczności przestało być rozwiązaniem w związku z ograniczeniami w podróżowaniu i ryzykiem zarażenia pomiędzy samymi zawodnikami (najlepszym przykładem szkocka rugbystka, z powodu której już tydzień temu odwołano mecz kobiecego Pucharu Sześciu Narodów). Mamy zatem paraliż rozgrywek i zanosi się, że za tydzień nie będzie meczów do opisania. Już w ten weekend rugbowych emocji było już naprawdę niewiele.

Czytaj dalej